Pierwsza drużyna
Walka o ligowy byt w cieniu historii. Garbarnia w sobotę jedzie do Tarnowa
Kibice wybierający się na mecz pociągiem, w drodze z dworca na stadion TOSiR, z pewnością będą mijać Park Strzelecki przy ul. Piłsudskiego. Jeśli zatrzymacie się tam na chwilę, Waszym oczom ukaże się charakterystyczna budowla pośrodku owalnego stawu — sześć kolumn podtrzymujących kamienną skrzynię.
To mauzoleum powstało w 1928 roku. Dokładnie w tym samym czasie w podtarnowskich Mościcach, przy Państwowych Zakładach Azotowych, założono klub „Tarno-Azot”. Rok później w syryjskim Aleppo z cmentarza wojskowego ekshumowano szczątki Murada Paszy. Trumnę bohatera okryto biało-czerwoną flagą i przewieziono do Budapesztu, gdzie wystawiono ją na widok publiczny w Muzeum Narodowym. Następnie trafiła do Krakowa — uroczyście złożono ją na dziedzińcu Wawelu, by ostatecznie przewieźć ją do Tarnowa i umieścić w sarkofagu we wspomnianym Parku Strzeleckim.
Tarnowski rywal również ma swoją bogatą historię — kilka razy zmieniał nazwę, zanim stał się tym, co znamy dzisiaj:
13.05
Lubań Maniowy 2:0 Unia
10.05
Unia 1:2 Watra Białka
2.05
Orzeł Ryczów 1:1 Unia
13.05
Garbarnia 2:2 Wieczysta II
9.05
Metal Tarnów 1:0 Garbarnia
29.04
Garbarnia 3:3 Lubań Maniowy
Tej wiosny „Jaskółki” nie mogą zaliczyć rundy do udanych. Unia wygrała dotąd tylko jedno spotkanie (1:0 z Popradem Muszyna) i aż sześciokrotnie remisowała — cztery razy bezbramkowo (z Kalwarianką, Okocimskim, Puszczą II i MKS-em Trzebinia), a dwa razy z bramkami po obu stronach (1:1 z Orłem Ryczów i 3:3 z BKS-em Bochnia).
Garbarnia przystępuje do sobotniego meczu podbudowana bardzo dobrym występem przeciwko faworyzowanej Wieczystej II. Szczególnie w pierwszej połowie „Brązowi” udowodnili, że grając ambitnie i z wiarą we własne umiejętności, można postawić się wyżej notowanemu rywalowi.
Mamy zaledwie 2 punkty przewagi nad strefą spadkową (Okocimski, Metal). Mecz w Tarnowie to walka o ligowy byt.
