Pierwsza drużyna
Niedosyt w Pcimiu
Choć to Pcimianka notuje wiosną bardzo dobre występy, na boisku rywala przez większość spotkania to my dyktowaliśmy tempo gry. „Brązowi” byli stroną przeważającą (chociaż nie dominującą) i konsekwentnie szukali okazji, by przełożyć terytorialną przewagę na bramki. Kibice mieli pełne prawo wierzyć, że z Pcimia przywieziemy komplet punktów.
Przewagę udało się udokumentować tuż przed przerwą. W 42. minucie dobrą akcję zwieńczył Maciej Kasia, który wyłożył piłkę Tomaszowi Wilkowi, a temu pozostało już tylko skierować ją do pustej bramki. Do szatni „Młode Lwy” schodziły więc z zasłużonym prowadzeniem 1:0.
Po zmianie stron z nadzieją wypatrywaliśmy kolejnych trafień. Blisko pięknego gola był Olivier Gumula, ale jego uderzenie zdołał obronić dobrze znany na Rydlówce Sebastian Ropek – były bramkarz Garbarni, który dziś stoi między słupkami gospodarzy. Niestety, chwilę słabości w końcówce wykorzystali miejscowi. W 79. minucie do wyrównania doprowadził Badmus Adesola, ustalając wynik meczu na 1:1.
Nerwowa końcówka zakończyła się podziałem punktów. Wywieziony punkt z tak trudnego terenu szanujemy, jednak patrząc na przebieg całego spotkania, odczuwamy spory niedosyt.
34. kolejka Texom Małopolska 4. Liga
Środa, 27 maja 2026 r., godz. 19:30
Pcimianka Pcim – Garbarnia Kraków 1:1 (0:1)
Bramki: 0:1 T. Wilk 42′, 1:1 B. Adesola 79′
Pcimianka Pcim: Ropek – Janeczek, Zarzyka, Mazur, Kieliś, Onwusonye (89′ Usachov), Dziadkowiec (54′ Antonio), Adesola, Tonak, Nepokrytyi, Moniak (65′ Grzybowski)
Garbarnia Kraków: Zwijacz – Kulpiński, Czabanowski, Wilk (60′ Grzybowski), Kutrzeba, Wojtaszek, Hajduk, Nieckula (68′ Pliszka), Khodyriev, Kasia, Gumula (85′ Rojek)
Żółte kartki: Mazur (40′), Żmudzki (84′, 84′ – na ławce), Janeczek (90+4′) – Kulpiński (77′), Czabanowski (83′), Pliszka (90+3′)
Czerwone kartki: Żmudzki (84′, druga żółta — z ławki rezerwowych)