Druga drużyna

KO: Derby rezerw dla Garbarni!

,

Prawdziwy piłkarski rollercoaster zaserwowali nam piłkarze rezerw Garbarni, którzy pokonali po zaciętym boju drużynę rezerw Hutnika Kraków. Pomimo tego, że od 55. minuty przegrywali już dwiema bramkami, zdołali wywalczyć zwycięstwo. Rywalizacja w Krakowie rozstrzygnięta na naszą korzyść!

Mecz ten mógł usatysfakcjonować nawet najbardziej wybrednych fanów futbolu, bowiem piłkarsko stał on na bardzo wysokim poziomie. Nie rozpoczął się jednak do końca po naszej myśli, gdyż zaledwie w 2. minucie to Hutnik objął prowadzenie. Nasz były zawodnik Hubert Pachowicz zdołał przejąć piłkę od jednego z obrońców Garbarni i idealnie dograł do Dawida Lincy, który z łatwością pokonał Kamila Nowaka. Na odpowiedź „Brązowych” nie musieliśmy długo czekać. Zaledwie cztery minuty później Patryk Serafin znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem gospodarzy, wykorzystując przy tym świetne podanie od Paczki. Górą jednak był Adam Dul. Nasz pomocnik nie dał tak łatwo za wygraną i w 21. minucie zdobył w końcu gola na 1:1. Przemysław Lech potężnie uderzył z około 20 metrów w poprzeczkę, a do powracającej piłki sprytnie dobiegł „Serek” i skierował ją do bramki. Przed przerwą nasi rywale powtórnie zdołali wyjść na prowadzenie. Tym razem błąd naszej defensywy wykorzystał Błażej Radwanek.

Od początku drugiej połowy to Garbarnia starała się tworzyć kolejne sytuacje bramkowe i częściej utrzymywać się przy piłce. Jednak o dziwo to Hutnik podwyższył prowadzenie, a drugą bramką w tym spotkaniu popisał się Konrad Lica. „Młode Lwy” znów szybko i skutecznie zareagowały na utratę gola zdobywając bramkę kontaktową z dość bliskiej odległości. Akcję tę rozpoczął fantastycznym rajdem na prawej stronie Serafin, zdołał dośrodkować do Lecha, a ten już głową wpakował piłkę do siatki. Chwilę później potwierdziło się, jak ważna jest funkcja kapitana w drużynie. W ciągu de facto minuty Mateusz Ząbczyk strzelił dwie bramki i tym samym całkowicie zmienił obraz spotkania. Najpierw z bliska zdobył wyrównującego gola, po świetnym podaniu Kołtona. Natomiast kilkanaście sekund później sprytnie wykorzystał błędne zagranie ze środka boiska jednego z rywali, który za krótko podawał do swojego bramkarza. Dyl jako pierwszy dobiegł do piłki, jednak przy wykopywaniu jej trafił znajdującego się bezpośrednio przed nim Ząbczyka. Tym samym Garbarnia wyszła na prowadzenie, którego nie oddała już do końca pojedynku.

Gdy ktoś myślał, że to już koniec emocji na Suchych Stawach, był w głębokim błędzie. Piłkarze Hutnika nie zamierzali łatwo odpuścić, jednak na posterunku stał będący w świetnej dyspozycji Kamil Nowak. W 75. minucie znakomicie sparował na róg strzał z rzutu wolnego Radwanka, a za moment w sytuacji sam na sam z Marszalikiem przeniósł piłkę nad poprzeczką. Niewykorzystane okazje lubią się mścić, więc pod koniec spotkania Patryk Paczka ustalił wynik spotkania na 3:5. W tej sytuacji największą pracę wykonał na prawym skrzydle Norbert Piszczek. Bardzo ambitnie grającym tego dnia “Brązowym” w dalszym ciągu było mało. W 90. minucie Bartosz Baran przymierzył z rzutu wolnego obok bramki, a już w doliczonym czasie, również z wolnego, trafił w boczną siatkę. Podopiecznym Stanisława Śliwy należą się ogromne brawa za walkę do końca, która opłaciła się. Kilkoro z nich udowodniło ponadto, że coraz głośniej pukają do składu pierwszej ekipy Garbarni.

Galeria autorstwa Pawła Apostolskiego


8. kolejka Klasy Okręgowej Grupy II

Niedziela, 30 września 2018 r, godz. 16:00

Hutnik II Kraków – Garbarnia Kraków II 3:5 (2:1).

Bramki: 2′ 55′ Linca, 32′ Radwanek – 21′ Serafin, 58′ Lech, 63′ 63′ Ząbczyk,  87′ Paczka

Hutnik II Kraków: Dul – Lejda (46′ Król), Janecki, Kotwica, Pachowicz, Marszalik, Sargsyan (70′ Drąg), Świeca, Radwanek, Linca, Tracz.

Garbarnia Kraków II: Nowak – Piszczek, Penszkal (59′ Kołton), Kowalski, Górecki – Paczka, Pietras, Lech, Siedlarz (59′ Zalejski) – Serafin, Ząbczyk (79′ Baran).

Żółte kartki: Janecki, Marszalik – Pietras, Piszczek

Sędziowie: Kamil Tyliba oraz Kubański, Filip Brodziński