Pierwsza drużyna

Zwycięstwo w Stargardzie zapewnia utrzymanie

,

W 33. kolejce drugiej ligi podopieczni trenera Łukasza Surmy pokonali Błękitnych Stargard 3:2 i zapewnili sobie co najmniej utrzymanie w drugiej lidze. Bramki dla „Brązowych” zdobyli: Michał Feliks, Donatas Nakrosius oraz Krzysztof Szewczyk.

W przedostatniej kolejce tego sezonu  „Duma Ludwinowa” wybrała się do odległego Stargardu na mecz z tamtejszymi Błękitnymi. Jak wiele spotkań rozgrywanych w ostatnim czasie w tej lidze, także i to miało niewiarygodny ciężar gatunkowy.

Faktem jest, że kontrolę nad meczem od jego początku przejęli gospodarze. Ich starania nie przynosiły zamierzonych efektów w postaci zagrożenia pod bramką Kozioła, gra toczyła się głównie w środkowej części boiska. W 7. minucie pierwszą nieśmiałą próbą Garbarni było dośrodkowanie z lewej strony Grzegorza Marszalika, lecz powędrowało ono ponad bramką gospodarzy, której strzegł Mariusz Rzepecki. Chwilę później kolejna próba Garbarni. Tym razem z prawej strony boiska, jednak efekt taki sam. Piłka po dośrodkowaniu Kowalskiego powędrowała ponad bramką gospodarzy.

W 12. minucie spotkania miała miejsce groźna akcja gospodarzy, która rozpoczęła się od straty „Brązowych” w środku pola. Zaowocowało to kontratakiem, który mógł zakończyć się groźniej, gdyby nie wzajemna asekuracja obrońców Garbarni. Czas mijał, a kolejne sytuacje kreowali sobie gospodarze. Kąśliwie dośrodkowana piłka z rzutu wolnego przeszyła pole karne Garbarni i opuściła plac gry przy prawym słupku bramki Kozioła.

W 23 minucie szybką akcję przeprowadzili Błękitni. Futbolówka została wycofana na 11. metr, gdzie akcje zamykał Bartosz Sitkowski, który mocnym uderzeniem dał swojej drużynie prowadzenie. Chwilę później podrażniona Garbarnia chciała szybko odpowiedzieć. Z prawej strony zagrać piłkę w pole karne próbował Jakub Kowalski, jednak posłana przez niego futbolówka toczyła się zbyt lekko i trafiła wprost w ręce bramkarza gospodarzy. W 29. minucie z rzutu wolnego dośrodkował Grzegorz Marszalik, a całą akcję zamykał Michał Feliks, który zrobił to na tyle skutecznie, że doprowadził do wyrównania.

Błękitni natychmiast odpowiedzieli, ponownie stwarzając zagrożenie prawym skrzydłem. Krystian Sanocki postanowił uderzyć na bramkę Kozioła i zrobił to na tyle precyzyjnie, że gospodarze mogli cieszyć się z drugiej zdobytej bramki. „Brązowi” zareagowali równie szybko, doprowadzając do wyrównania w 36. minucie. Z rzutu wolnego dośrodkował Jakub Kowalski, piłka trafiła do Marka Masiudy, a ten przekazał ją Donatasowi Nakrosiusowi. Litwin pewnym strzałem głową nie dał szans bramkarzowi.

Drugą część spotkania podopieczni trenera Łukasza Surmy rozpoczęli z jedną roszadą. Grzegorza Marszalika zmienił Patryk Serafin. Po przerwie to „Brązowi’ dłużej utrzymywali się przy piłce, zmuszając tym samym rywali do wzmożonego biegania i pokonywania dystansu. Jedną z pierwszych akcji w drugich 45. minutach kończył Tomasz Kołbon, który próbował zaskoczyć Rzepeckiego uderzeniem z dystansu, lecz bez większych konsekwencji.

W 55. minucie Krystian Sanocki zdecydował się na mocne uderzenie z dystansu, natomiast z pomocą bramkarzowi Garbarni przyszła poprzeczka, od której odbiła się futbolówka. Po chwilowym naporze gospodarzy do głosu doszli podopieczni trenera Łukasza Surmy. W 67. minucie doświadczeniem i przytomnością umysłu wykazał się Kowalski, który szybko wrzucił piłkę z autu do Feliksa. Ten natychmiast skierował ją do Szewczyka, a napastnik Garbarni stanął „oko w oko” z Rzepeckim. „Szewa” pewnym uderzeniem posłał piłkę obok golkipera Błękitnych i wprawił w radość swoją drużynę.

Podopieczni trenera Adama Topolskiego za wszelką cenę dążyli do wyrównania i zainkasowania choćby punktu w niedzielnej rywalizacji, lecz defensywa „Brązowych” skutecznie oddalała zagrożenie od własnej bramki.  Krakowianie starali się także wyprowadzać groźne kontrataki. Po jednym z nich w niezłej sytuacji znalazł się Patryk Serafin, lecz piłka po uderzeniu pomocnika minęła bramkę Błękitnych w bezpiecznej odległości. W końcowym fragmentach meczu przed szansą na podwyższenie rezultatu stanął Mateusz Wyjadłowski, lecz przegrał pojedynek z golkiperem. Gospodarze do samego końca walczyli o trzecią bramkę, lecz oblężenie pola karnego Aleksandra Kozioła nie zakończyło się powodzeniem.

Trzy punkty zdobyte w Stargardzie zapewniły Garbarni Kraków utrzymanie w drugiej lidze na kolejkę przed zakończeniem sezonu. W rywalizacji z Olimpią Elbląg „Brązowi” mogą powalczyć o miejsce barażowe, lecz awans w tabeli nie będzie zależał już tylko od meczu w Krakowie.

Błękitni – Garbarnia 2:3 (2:2)
Bramki: 23′ Sitkowski, 33′ Sanocki – 29′ Feliks, 36′ Nakrosius, 67′ Szewczyk

Błękitni: Rzepecki – Szrek, Ostrowski, Sadowski, Sitkowski – Sanocki, Krawczun (74′ Kompanicki), Łysiak (74’Polkowski), Cywiński (87′ Bednarski), Fadecki – Paczuk (86′ Bochnak)

Garbarnia: Kozioł – Kujawa, Masiuda, Mruk, Marszalik (46′ Serafin) – Kowalski, Nakrosius, Kołbon, Szewczyk (90+2′ Radwanek), Kuczak – Feliks (79′ Wyjadłowski).

Żółte kartki: Cywiński, Ostrowski, Sitkowski, Fadecki – Kołbon, Serafin

Fot. Kacper Ząber

I drużyna

II drużyna

Drużyny młodzieżowe