Garbarskie Historie

Garbarskie historie: Jak Garbarnia Chińską armię pokonała

,

Sezon 1955 Garbarnia mogła zaliczyć do udanych. Jako beniaminek, podopieczni czeskiego trenera Josefa Kuchynki niemal do końca liczyli się w walce o wicemistrzostwo. Ostatecznie Garbarnia zajęła szóste miejsce – najwyższe wśród krakowskich drużyn. W nagrodę za zwycięstwo w klasyfikacji Fair Play Centralna Rada Związków Zawodowych wyznaczyła Garbarni rolę ambasadora polskiego sportu w dalekich Chinach.

W klubowym muzeum znajduje się puchar z dedykacją:

„Nagroda dla KS Garbarnia Kraków, za zdobycie pierwszego miejsca we współzawodnictwie sportowym w Piłce Nożnej drużyn I Ligi. Sekcja Piłki Nożnej GKKF. Puchar z 1955 r. i opakowanie po papierosach Wawel z odręcznymi chińskimi napisami – pamiątki związane z wyprawą do Chin, fot. Norbert Tkacz”

Druga pamiątka związana z wyprawą Garbarni do Chin to… opakowanie po papierosach Wawel z odręcznymi napisami w języku chińskim.

Przygotowania do sezonu Garbarze zaczęli już na początku stycznia. Później udali się na dwutygodniowy obóz w Lądku-Zdroju. Tam, pomiędzy treningami, na wykładach profesora Jabłońskiego zapoznawali się z historią, kulturą, geografią i obyczajowością Chin.

Do Pekinu przez Wilno, Irkuck, Moskwę i Ułan Bator

lutego 1956 r. garbarska delegacja, uzbrojona w zapas suwenirów w formie płyt zespołów Mazowsze i Śląsk, albumy o Krakowie, odznaki klubowe własne oraz Cracovii i Wisły, wyruszyła z dworca krakowskiego do Warszawy. W skład delegacji weszli: przewodniczący Rady Koła Sportowego „Włókniarz” dyrektor Rudolf Lowas, dyrektor zakładów garbarskich Józef Mokrzyński, lekarz Michał Bochenek, trener Josef Kuchynka, zawodnicy Henryk Stroniarz, Włodzimierz Liszka, Roman Piekulski, Antoni Konopelski, Zbigniew Feluś, Jerzy Bomba, Zdzisław Bieniek, Józef Leśniak, Józef Kolasa, Zdzisław Wójcik, Marian Kucharski, Józef Browarski, Józef Piątek, Henryk Bożek, Wilhelm Glajcar i Henryk Satora.

Z Warszawy wynajętym przez Główny Komitet Kultury Fizycznej samolotem przez Wilno polecieli do Moskwy, a następnie do Irkucka, gdzie powitał ich 40-stopniowy mróz. Po spędzonej nocy w hotelu i nerwowym poszukiwaniu Henryka Stroniarza, który spał jak zabity w pokoju, Garbarze ruszyli w dalszą podróż sfatygowaną Dakotą (amerykański samolot transportowy) do stolicy Mongolii – Ułan Bator. Tam podczas postoju zostali poczęstowani kumysem. Następnie samolotem wyruszyli w dalszą drogę, by 13 lutego wylądować w Pekinie.

Bankiet w Pekinie i pierwsze mecze

Tam goście z Krakowa zostali podjęci wystawnym bankietem z 20 dań, w tym tradycyjnych chińskich przysmaków, jak płetwy rekina czy zupa z jaskółczych gniazd.

Garbarska delegacja zwiedzała zabytki, hale sportowe i zakłady garbarskie. Pierwszy mecz Garbarnia rozegrała 19 lutego przy temperaturze 0 stopni. Rywalem była młodzieżowa reprezentacja Pekinu, która w 1955 r. gościła w Krakowie. Na trybunie honorowej zasiadł również polski ambasador. Mecz obserwowało ok. 25 tysięcy widzów.

Fragment meczu Garbarni Kraków z młodzieżową reprezentacją Pekinu

Gospodarze objęli prowadzenie w 30. minucie z rzutu karnego podyktowanego po ręce Leśniaka. W 48. minucie silny strzał Browarskiego przyniósł Garbarni wyrównanie. Sześć minut później gospodarze ponownie cieszyli się z prowadzenia po błędzie Stroniarza, jednak gol Glajcara znów doprowadził do remisu. W ostatniej minucie meczu gospodarze strzelili zwycięską bramkę.

Kolejny mecz Garbarze rozegrali w Pekinie 22 lutego. Tym razem rywalem była drużyna Centralnego Instytutu Wychowania Fizycznego i Ministerstwa Przemysłu Maszynowego. Gospodarze od początku rzucili się do huraganowych ataków, które hamował stoper Garbarni Konopelski. Po okresie dominacji gospodarzy, to Garbarze zaczęli stwarzać zagrożenie pod chińską bramką. W drugiej połowie, mimo gry „pod wiatr”, przejęli inicjatywę, stwarzając liczne okazje. Dobrej postawie bramkarza gospodarze zawdzięczają to, że spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

Spotkanie z premierem Zhou Enlaiem

Oba spotkania obserwował polski ambasador. Na jednym z meczy w Pekinie pojawił premier Zhou Enlai, który przywitał się z gośćmi z Polski i stanął do wspólnego zdjęcia.

Premier Zhou Enlai (Czou En-Lai) na meczu Garbarnii Kraków w Pekinie

Według klubowej monografii z 1971 r. chiński premier był obecny na pierwszym meczu. Natomiast relacja Przeglądu Sportowego wspomina o jego obecności na drugim spotkaniu w Pekinie.

W Wuhan Garbarnia i chińska armia

23 lutego Garbarze udali się koleją do oddalonego o ok. 1200 km na południe Wuhan, gdzie rozegrali dwa mecze. W pierwszym z nich, rozegranym 26 lutego, rywalem Garbarni była reprezentacja tego miasta. Trener Kuchynka w pierwszej połowie wystawił rezerwowych. W 30. minucie Chińczycy objęli prowadzenie z rzutu karnego. Po przerwie Garbarnia, już w swoim najmocniejszym składzie, zabrała się do odrabiania strat. W 53. minucie po dynamicznej akcji do wyrównania doprowadził Piątek. W 77. minucie Bożek ustalił wynik spotkania.

Trzy dni później Garbarnia zagrała w Wuhan z reprezentacją Chińskiej Armii. W pierwszej połowie przewaga należała do gospodarzy, jednak ataki Chińczyków rozbijały się o dobrze grającą defensywę Krakowian. W drugiej połowie Garbarze przejęli inicjatywę. Już w 48. minucie Glajcar głową zdobył prowadzenie. Przewaga Garbarni się utrzymywała. W 77. minucie Glajcar podwyższył prowadzenie. Gospodarze dwie minuty później odpowiedzieli kontaktową bramką. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Garbarni 2:1. W przerwach pomiędzy meczami Garbarze zwiedzali miasto i mieli okazję obserwować budowę mostu na rzece Jangcy.

W gorącym Czungking

Z Wuhan udali się do położonego ok. 900 km na zachód Czungkingu, który powitał Garbarzy kwitnącymi polami bobu i temperaturą +30 stopni.

Wspólne zdjęcie zawodników Garbarni z chińskimi gospodarzami

Bilety na mecz z polską drużyną, który miał uświetnić otwarcie stadionu, zostały wyprzedane dużo wcześniej. W rozegranym 4 marca meczu rywalem Garbarzy była reprezentacja Czungkingu. Garbarnia zdecydowanie przeważała w tym spotkaniu. W 15. minucie Kucharski ograł obrońcę i bramkarza, strzelił, ale lecącą do bramki piłkę zatrzymała pięść drugiego obrońcy. Rzut karny na bramkę zamienił Kucharski, zdobywając prowadzenie dla Garbarni. W 32. minucie Glajcar zagrał do Piątka, który głową skierował piłkę do siatki. W 46. minucie Kucharski, obsłużony znakomitym podaniem przez Piątka, minął obrońców i podwyższył wynik na 3:0. Dwie minuty później z rzutu karnego Kucharski ustalił wynik spotkania. Garbarnia wygrała 4:0.

W Sian z reprezentacją Szanghaju

Z Czungkingu Garbarze pojechali do oddalonego o ok. 700 km na północ Sian (dzisiejsze Xi’an), gdzie 7 marca zagrali z reprezentacją Szanghaju. W spotkaniu Garbarze przeważali i po bramce Bożka prowadzili do przerwy 1:0. W drugiej połowie drużyna Szanghaju wyrównała na 1:1. Takim wynikiem zakończył się ostatni mecz chińskiego tournée. Prawdopodobnie w Sian odbył się bankiet wspominany przez Józefa Kolasę, na którym przedstawicielki płci pięknej, ubrane w europejskie stroje, prosiły Garbarzy do tańca. Chińska wyprawa dobiegała końca. Garbarzy czekała podróż powrotna przez Pekin i Moskwę.

Bilans chińskiej wyprawy

Podczas chińskiego tournée w ciągu 18 dni Garbarnia rozegrała sześć meczów, w których zanotowała trzy zwycięstwa, dwa remisy i jedną porażkę. Garbarze strzelili 11 bramek, tracąc 6.

Oto lista rozegranych w Chinach przez Garbarnię spotkań:

  • Pekin, 19.02.1956: Garbarnia – Młodzieżowa Reprezentacja Pekinu 2:3 (bramki dla Garbarni: Józef Browarski, Wilhelm Glajcar), widzów ok. 25 000.

  • Pekin, 22.02.1956: Garbarnia – Reprezentacja Centralnego Instytutu Wychowania Fizycznego i Ministerstwa Przemysłu Maszynowego 0:0.

  • Wuhan, 26.02.1956: Garbarnia – Reprezentacja Wuhan 2:1 (bramki dla Garbarni: Józef Piątek, Henryk Bożek), widzów ok. 35 000.

  • Wuhan, 29.02.1956: Garbarnia – Reprezentacja Armii Chińskiej 2:1 (bramki dla Garbarni: Wilhelm Glajcar, Henryk Bożek), widzów ok. 35 000.

  • Czungking, 04.03.1956: Garbarnia – Reprezentacja Czungkingu 4:0 (bramki dla Garbarni: Marian Kucharski – 3, Józef Piątek – 1), widzów ok. 50 000.

  • Sian, 07.03.1956: Garbarnia – Reprezentacja Szanghaju 1:1 (bramka dla Garbarni: Henryk Bożek), widzów ok. 35 000.

Do nowego sezonu Garbarze przystępowali w praktycznie niezmienionym składzie. Wyprawa do Państwa Środka była dla piłkarzy niezapomnianym przeżyciem, okazją do poznania egzotycznej kultury. Jednak związane z nią długie podróże nie sprzyjały odpowiedniemu przygotowaniu do zbliżającego się sezonu, który Garbarnia zaczęła 18 marca w Poznaniu od porażki 0:1 z Lechem. W rundzie wiosennej (grano wówczas systemem wiosna-jesień) Garbarze w jedenastu meczach zgromadzili zaledwie sześć punktów, lądując na przedostatnim miejscu. W rundzie jesiennej Garbarnia uzbierała tylko sześć punktów i zajęła ostatnie, dwunaste miejsce.

Rolę ambasadora polskiego sportu w Chinach podczas trwającego ponad miesiąc tournée „Duma Ludwinowa” przypłaciła spadkiem z ekstraklasy.

I drużyna

Drużyny młodzieżowe