Garbarskie Historie

Garbarskie historie: Wspomnienie o Janie Lesiaku (1913-1946)

,

Jan Lesiak urodził się 1 kwietnia 1913 r. w Krakowie przy Karmelickiej 8. W barwach Garbarni zadebiutował w 1932 r. W składzie Garbarni w meczu z Wisłą 21 sierpnia 1932 r. prasa odnotowuje zawodnika o nazwisku Lesiński. W następnym tygodniu w drużynie z Ludwinowa w wygranym 8:0 meczu z Sp.V. Beuthen pojawia się nazwisko Lesiak. W 1933 r. znalazł już wśród najczęściej występujących zawodników w drużynie z Ludwinowa.

Dwudziestoletni zawodnik zdobył miejsce w pierwszym składzie Garbarni na pozycji pomocnika. Dobra dyspozycja zaowocowała najpierw występami w Reprezentacji Krakowa, a w później debiutem w Reprezentacji Polski.

Droga do Reprezentacji

Jan Lesiak wystąpił w rozegranym 16 czerwca 1935 r. mecz Reprezentacji Ligi Polskiej z Reprezentacją Ligi Węgierskiej wraz z dwoma kolegami z Garbarni – Konstantym Adamem Haliszką i Juliuszem Jokschem. Na boisko piłkarze polskiej drużyny wybiegli z czarnymi opaskami, na znak żałoby po zmarłym marszałku Józefie Piłsudskim. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

Reprezentacja Ligi Polskiej przed meczem z Reprezentacją Ligi Węgierskiej, 16 czerwca 1935 r. Na zdjęciu trzech piłkarzy Garbarni: Jan Lesiak, Konstanty Adam Haliszka i Juliusz Joksch.

Jan Lesiak 6 września 1936 r. wystąpił w rozegranym w Rydze meczu Łotwa – Polska, zakończonym remisem 3:3. Był to jego jedyny występ w oficjalnym meczu reprezentacji. Polska prowadziła już 3:0, ale w II połowie Łotysze przejęli inicjatywę i odrobili straty. Wynik odczytywany był jako porażka. W meczu tym Reprezentację Polski prowadził niemiecki trener Kurt Otto, który w 1942 r. poległ pod Stalingradem.

Polscy piłkarze na dworcu przed wyjazdem do Rygi. Pierwszy od prawej to Jan Lesiak, źródło: Przegląd Sportowy, nr 77, 1936.

Z Garbarnią Jan Lesiak przeżywał spadek z ligi w feralnym sezonie 1937, a rok później fetował powrót do ekstraklasy. Grał w przerwanym wojną sezonie 1939 r., rozpoczętym od sensacyjnego zwycięstwa z Mistrzem Polski – Ruchem Hajduki Wielkie.

Z boiska przez cmentarz do KL Auschwitz

Mimo wybuchu wojny i niemieckiej okupacji oraz formalnej likwidacji i zakazu funkcjonowania polskich stowarzyszeń sportowych, życie sportowe w Krakowie nie zamarło. Organizowane były rozgrywki, w których występowała także Garbarnia.

W czasie okupacji Jan Lesiak podjął pracę w Tramwajach Miejskich. W sezonie 1941 r. figuruje na liście graczy Garbarni uczestniczących w rozgrywkach o mistrzostwo Krakowa z liczbą 3 rozegranych meczu. Nie ma go na fotografiach z rozgrywek z tego okresu. Być może ma to związek z działalnością konspiracyjną, w którą włączył się Jan Lesiak.

W Armii Krajowej działał przedwojenny sekretarz klubu i kierownik sekcji piłki nożnej Andrzej Kuczalski, który występował pod ps. „Bluszcz”, a później „Rabatin” i zajmował się sprawami wywiadu. Prawdopodobnie podlegał mu Jan Lesiak, który zajmował się śledzeniem konfidentów. Podczas jednej z akcji został aresztowany w 1942 r. na Cmentarzu Rakowickim.

Do KL Auschwitz trafił 31 sierpnia 1943 r., otrzymując nr obozowy 144478. Został odnotowany w księdze karnej kompanii. Już w listopadzie 1943 r. został przeniesiony do obozu  KL Mauthausen. Z tego okresu zachowały się jego karty więźnia. Z nich dowiemy się, że mieszkał na Pułaskiego 11/6, miał żonę Krystynę i jedno dziecko. Z zawodu był ślusarzem maszynowym. Karta podaje także jego rysopis. Lesiak miał 172 cm  wzrostu, oczy brązowe, włosy ciemny blond. Był szczupłej budowy ciała. Stan uzębienia określono jako dobry z dwoma ubytkami. W KL Mauthausen został numerem 39010.

W opublikowanej w 1971 r. w klubowej monografii relacji tak współwięzień Kazimierz Rusinek pisał o Lesiaku:

„W tych beznadziejnych dniach „zgrozy i strachu” Lesiak oddalał myśl o śmierci, wierzył w życie i o życie bohatersko walczył. Miał duże rezerwy sił i wygimnastykowane ciało, żelazne miejsce nóg i rąk i po bohatersku znosił ciężar katorżniczej pracy. Jeżeli spostrzegł, że kolega pada – Lesiak mnożył ciężar własnej pracy o ciężar słabszych od niego kolegów, upadających brał na plecy, wodą lub śniegiem zwilżał spękane od gorączki wargi i umierającego pocieszał, że ci, którzy zostaną pomszczą jego krzywdy i jego śmierć, i będą świadczyć wobec całego świata, jak wielkie były zbrodnie hitleryzmu.”

W niedziele Lesiak przychodził do Rusinka i prosił, by ten recytował mu wiersze.

Relacja Jana Lesiaka o pobycie w KL Mauthausen, źródło: Dziennik Polski, nr 120 z 7 czerwca 1945 r.

5 maja 1945 r. oddziały amerykańskiego wyzwoliły KL Mauthausen. Jan Lesiak szalał z radości. Miał wtedy wejść na maszt, zdjąć hitlerowską flagę ze swastyką i zawiesić na nim polską flagę.

Powrót do piłki

Już 2 czerwca 1945 r. Jan Lesiak wrócił do Krakowa i zasilił skład odradzajacej się Garbarni. Jeszcze w tym miesiącu zagrał w meczu z reprezentacją Szkoły Oficerskiej w Łobzowie.  5 sierpnia wystąpił w Łodzi w meczu Garbarni ze Zjednoczonymi, zbierając pochlebne recenzje: „W pomocy Lesiak nawiązuje do reprezentacyjnej tradycji”.  Wyróżniał się wśród zawodników Garbarni w rozegranym 12 sierpnia meczu z drużyną Cracovii, który zakończył się zwycięstwem „Pasów” 2:0.

W 19 sierpnia 1945 r. zaliczył udany występ w meczu Warszawa – Kraków. Lesiak wystąpił również w rozegranym 9 września 1945 r.  Kraków – Śląsk zakończonym pogromem Ślązaków 12:2.

6 października 1945 r. Lesiak wybiega na boisko w prestiżowym meczu Krakowa z Pragą zakończonym zwycięstwem prażan 3:1.

Ostatni mecz

31 marca 1946 r. nieoficjalna Reprezentacja Polski występująca pod szyldem Centralnej Rady Związków Zawodowych gra mecz towarzyski z Wartą w Poznaniu.

Afisz zapowiadający mecz Reprezentacji Polski z Wartą Poznań

W drugiej połowie na boisko wybiega Lesiak. Nie wie, że to jego ostatni mecz. Spotkanie obserwowane przez ośmiotysięczną publiczność kończy się wynikiem 5:3 dla kadry. Oprócz Lesiaka w meczu tym wystąpiło jeszcze trzech Garbarzy: Jan Tyranowski, Zdzisław Ignaczak i Mieczysław Nowak, który strzelił dwie bramki. Mecz miał dość nietypowy przebieg, ponieważ w przerwie drużyny wymieniły się dwoma zawodnikami. Mieczysław Gracz i Zdzisław Ignaczak założyli koszulki Warty, a do reprezentacji przeszli Stanisław Kazimierczak i Bolesław Smulski.

Po meczu autobus wiozący piłkarzy w Sławie Śląskie ulega wypadkowi.. Część piłkarzy część zawodników odnosi lekkie obrażenia w tym min. zawodnicy. Złamania obojczyka doznaje trener Józef Ciszewski. Jedyną śmiertelną ofiarą wypadku jest Jan Lesiak..

Wiadomość o tragicznej śmierci Jana Lesiaka 1 kwietnia 1946 r. dociera telegramem do klubu. Zostaje przyjęta z niedowierzaniem. Ciało piłkarza zostaje przewiezione do Krakowa.

Klepsydra informująca o śmierci i pogrzebie Jana Lesiaka, źródło: Biblioteka Jagiellońska

 

6 kwietnia 1946 r. na Cmentarzu Rakowickim dobywa się uroczysty pogrzeb. Jana Lesiaka, żegnają tłumy kibiców i sportowców. Wygłaszane są okolicznościowe przemówienia. Wieńce na grobie składają min.. przedstawiciele KS Garbarnia, KOZPN, PZPN, KS Cracovia, TS Wisla, KS Grzegórzecki i RKS Chełmek.

Następnego dnia na stadionie Garbarni odbywa się mecz Kraków – Poznań. Na znak żałoby po Janie Lesiaku Reprezentacja Krakowa przywdziewa czarne opaski. Świeżo wybudowana drewniana trybuna stadionu Garbarni pachnie nowość. Spotkanie przyciąga 15 tys. widzów. Mecz kończy się zwycięstwem Krakowian 3:1. W Reprezentacji Krakowa pojawia się zawodnik Wisły Artur Jan Woźniak (znany jako Artur), który podobnie jak Jan Lesiak, był żołnierzem Armii Krajowej i trafił do obozu KL Mauthausen-Gusen. Jedenaście lat wcześniej obaj wystąpili w czarnych opaskach na ramiona w meczu reprezentacji lig polskiej i węgierskiej.

Jan Lesiak przeżył 33 lat, z czego niemal 10 przypadło na dwie wojny światowe. Zawodnikiem Garbarni był co najmniej od 1932 r. aż do śmierci w 1946 r. Z narażeniem życia pełnił służbę w Armii Krajowej. Przeszedł przez piekło więzienia i niemieckich obozów koncentracyjnych. Pomimo to, nie załamał się i wrócił do uprawiania sportu. Jest przykładem niezwykłej odwagi, wytrwałości i hartu ducha.

autor: RO

I drużyna

Drużyny młodzieżowe