Listy do nas

 

Miło nam jest otrzymywać wiadomości od osób odwiedzających nasze strony www. Przysyłajcie swoje uwagi, opinie, wytykajcie nasze błędy, podsuwajcie nam pomysły uatrakcyjnienia tej witryny itp.


Oto fragmenty otrzymanej korespondencji:



Z KANADY


Pamiętam jeszcze Garbarnię grającą w II lidze. Chociaż mieszkałem w Nowej Hucie, miałem sympatię do tego klubu i jeździłem na jej mecze. Szkoda że przez ostatnie 30 lat klub nie może się podnieść i poniewiera się w pomniejszych ligach. Ze swoimi tradycjami Garbarnia powinna występować przynajmniej na zapleczu ekstraklasy, biorąc pod uwagę, że grają tam nawet zespoły reprezentujące zaledwie kilkunastotysięczne miasta. Powodzenia w nowym sezonie i szybkiego awansu.


Andrzej Ontario



POZDROWIENIA ZZA OCEANU


Wychowałem sie na Podgórzu i Nowej Wsi. Kopałem piłkę gdzie się tylko dało, podwórka, turnieje dzikich drużyn, dwa lata w juniorach Wisły etc. Wspomnienia z meczy na Garbarni sięgają tylko do 1975 roku, potem los rzucił mnie do USA. Chodziłem na mecze wszędzie, ale takiej atmosfery i emocji jak na Garbarni nie było nigdzie! Bliskość trybun i boiska zbliżały graczy do kibiców, czuło się żywioł akcji, chrzęst kości, bo grało się ostro i szybko. Stara trybuna jęczała, a nad nią chmura dymu z papierosów i zapach wódeczki, bo akcja toczyła się także na trybunie. Dogadywanie kibiców w stylu: ”pyry, pyry, dostaniecie cztyry” nie oszczędzało nikogo, nawet Garbarzy; widać że było to lokalne towarzystwo stałych kibiców, gdzie dużo ludzi znało się ze sobą. Niezwykłe było to, że tak mały, biedny klub wychował tylu wspaniałych graczy, dla których warto było przychodzić na mecze! Fantastyczny łowca goli, Jerzy Jasiowka, był moim idolem. Miałem przyjemność grać przeciw niemu na Juvenii i chociaż wiele lat młodszy od niego, nie byłem w stanie za nim gonić. Wzloty i upadki Garbarni są dobrze znane i nie tak różne od wielu innych klubów w Polsce. Przyszłość zależy tylko od obecnych gospodarzy klubu. Dlaczego nie w pierwszej lidze? Udało się to Lechii Gdańsk, może się udać Garbarni!    Serdecznie pozdrawiam 

    Wieslaw Szerla




EMAIL Z KIJOWA


Hi!
I'm Pavel from Kiev.

My club is Dynamo,
but i also like Garbarnia.
Was in Krakow - nice town

Have question - have yours fans ultras group?

Best wishes for maroons.




FORZA MERRANOBIANCI!


Gorące pozdrowienia z Hamburga od kibicow FC St. Pauli! Oprócz Was i nas są jeszcze Club Atletico Platense (Argentyna) i FK Örn Horten (Norwegia) w
brązowo-białej rodzinie. Jeżeli znacie jakieś inne kluby o najpiękniejszych barwach świata, to proszę o namiary.

Forza merranobianci!

Tomasz Wojciechowski




WYZNANIE MIŁOŚCI 


Gratuluję i życzę wytrwałości w prowadzeniu strony poświęconej mojemu klubowi - pierwszej i największej miłości.

Tadeusz Zapiór




ODNALEZIONY KREWNY


Nazywam się Maciej Gigoń i jestem krewnym Macieja Gigonia, prezesa Garbarni. Chciałbym się z nim skontaktować [...]




WSPOMNIENIE Z DZIECIŃSTWA


Jestem geografem ludwinowskiego pochodzenia. Moja Babcia płakała rzewnymi łzami, kiedy Garbarnia w połowie lat osiemdziesiątych spadała do trzeciej ligi. [...] Dziękuję, że wreszcie wpisując garbarnia.krakow.pl zobaczyłem to, co chciałem [...]

Paweł Struś




Z ANTYPODÓW


Piszę z Sydney, Australia, gdzie jestem od 1959 roku (mam 55 lat). Od dzieciństwa jestem kibicem Garbarni. W Krakowie chodziłem do szkoły nr 7, ul. Szlak, a mieszkałem na Prądnickiej 4. Na mecze chodziłem z ojcem na Ludwinów. A teraz czytam wyniki itd. w Internecie, i czasami dostaję wycinki z prasy od kolegi, który jest adwokatem w Krakowie. Co poniedziałek niecierpliwie czekam na wyniki. Może w tym roku wrócimy do trzeciej ligi. [...]

Mark Propper




Z AMERYKI


Jestem starym kibicem Garbarni. W dalszym ciągu czekam na jej powrót do ll ligi. Mam nadzieję że doczekam się tego już wkrótce. Będę mógł przyjechać z USA na jeden mecz ll ligi. Choć minęło już ponad 35 lat, to do dziś mam stadion na Ludwinowie przed oczyma. Wkradałem się przez dziurę w płocie, żeby zobaczyć sławnych panów na literę K. Mam tu na myśli Karpiela, Kurka, Konopkę, Kucharskiego oraz Kierdaja.   
Pozdrawia i dużo goli życzy

Bogusław Kałuża z USA




JESZCZE JEDEN LIST Z USA


Trzymam gorąco kciuki za was; jak narazie idziecie przebojowo, tylko teraz tak już do końca!!! Jestem już od dziesięciu lat w USA, ale oczywiście nie przestałem być kibicem i, jak tylko mogę, staram się być na bieżąco z tym, co się dzieje na boiskach w Polsce. Kibicuję wiernie WISEŁCE, cieszę się bardzo, że CRACOVIA weszła do pierwszej ligi, no i czekam również niecierpliwością na was, panowie, kiedy GARBARNIA zacznie przeć do przodu!!
Chciałem również skorzystać z okazji i przesłać najlepsze życzenia koledze, z którym współnie chodziliśmy do szkoły. To STASIU ŚLIWA sprawił, że zacząłem interesować się GARBARNIĄ i tak pozostało mi do dziś. Fajnie, że grasz cały czas. Jeszcze raz serdeczne pozdrowienia. Trzymam kciuki za Ciebie i za całą drużynę!!!

Wojciech Keppert
(16.10.2004)




Z NIEMIEC


Mam nadzieję, że Garbarni uda się w tym roku awansować do trzeciej ligi. Życzę jej tego, by dołączyła w najbliższej przyszłości do pozostałych zespołów krakowskich.

Henryk Stopa
Gdynianin z Bremy




Z TEKSASU


Pozdrowienia dla wszystkich "GARBARZY" Życzę awansu w Nowym Roku. Myślę, że spełnią się marzenia wielu kibiców w kraju i na obczyźnie. Do zobaczenia w III lidze.

Byly garbarz - Mietek Majcherek
(grudzień 2004)




Z ANGLII


Piszę do was, bo przez przypadek znalazłem waszą stronę i  zainteresowały mnie informacje tam zawarte. O Garbarni słyszałem i wiem o tym klubie co nieco, ponieważ mój dziadek był jej wręcz fanatycznym kibicem (jeśli fanatykiem można nazwać przedwojennego sympatyka tej drużyny). To co się stało z Garbarnią po II wojnie światowej, złamało mu i tak zniszczone pobytem w obozie koncentracyjnym serce.  To że doszło do "reaktywacji" klubu i są jakieś pierwsze 'światełka w tunelu', byłoby realizacją jego najgorętszych marzeń, aby Ludwinów znów zaistniał nie tylko na piłkarskiej mapie Krakowa, ale i całej Polski. Ja osobiście od urodzenia zawsze kibicowałem Wiśle i nie wiem, co bym zrobił, gdyby taki sam los (jak Garbarnię) spotkał mój klub. Życzę wam wszystkiego najlepszego i do zobaczenia za jakiś czas w... ekstraklasie.
Z szacunkiem

Piotr Juszczyk
Londyn
(13 luty 2011)








Galerie zdjęć





PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni