III LIGA

KALEMBA ZACZĄŁ, PRZESĄDZIŁ OGAR

"GARBARZE" WYGRALI BARDZO WAŻNY MECZ

 

   

 

GARBARNIA - STAL Rzeszów 1:0 (1:0)

1-0 Tomasz Ogar 32.

 

Mateusz Czerwień oraz Stanisław Święch i Mateusz Gądek (Małopolski ZPN).

Mariusz Stokłosa, Karol Kostrubała - Damian Skała, Maciej Maślany.

 

Widzów 250.

 

GARBARNIA: Marcin Cabaj - Norbert Piszczek, Krzysztof Kalemba, Dariusz Łukasik, Mariusz Stokłosa -
Michał Kitliński (63 Adrian Ryś), Karol Kostrubała (84 Marek Masiuda), Łukasz Pietras,
Szymon Kiebzak (77 Damian Nieśmiałowski) - Tomasz Ogar , Mateusz Ciesielski (66 Michał Górecki).

 

STAL: Dawid Kaszuba - Kacper Drelich, Jakub Zięba, Paweł Giel, Sebastian Brocki ((70 Michał Lisańczuk), Arkadiusz Gil, Maciej Maślany , Damian Skała , Piotr Prędota, Wojciech Reiman, Sławomir Szeliga (87 Jakub Więcek).

 

 

24.09.2016 Relacja Pana Jerzego Cierpiatki:

 Rydlówka coraz częściej staje się miejscem odwiedzanym przez ważne persony, inaczej VIP-y. Przed dwu tygodniami wizytę na obiekcie Garbarni złożył prezes PZPN - Zbigniew Boniek. Dziś gościł tam legendarny bohater z Wembley ’73 - Jan Domarski, którego gol strzelony Anglikom otworzył ekipie Kazimierza Górskiego drogę do największych sukcesów w historii polskiego futbolu. Zarówno mecz „Brązowych” z Wierną Małogoszcz, jak i dzisiejsze spotkanie ze Stalą Rzeszów (Domarski był był przez wiele sezonów jej filarem, zanim trafił do imienniczki z Mielca) oglądał prezes MZPN - red. Ryszard Niemiec.

 

 Z perspektywy „Garbarzy” najistotniejsze było jednak to, że oba mecze zostały wygrane przez podopiecznych Mirosława Hajdy. O dzisiejszym sukcesie (1:0) przesądziło strzelenie gola jeszcze w pierwszej połowie przez Tomasza Ogara.

 

Personalia nie decydują o wynikach meczów, ale niekiedy dodają ciekawej otoczki, czasem podgrzewają atmosferę. Tak się złożyło, że w obecnej kadrze Garbarni znajduje się aż czterech graczy, którzy kiedyś trafili do jednego z rzeszowskich potentatów klubowych, Stali. To wspomniany już Ogar, Pawłowicz, Michał Górecki i Kitliński. Ogar i Kitliński wyszli dziś w podstawowym składzie. Górecki usiadł na ławce rezerwowych, zaś Pawłowicz anonsuje, że po kontuzji wkrótce wróci do akcji. Specyfikację listy L4 przedstawiliśmy przy okazji z Wierną. Teraz do listy przymusowo nieobecnych musiał dołączyć Siedlarz (wyczerpany limit kartek).

 

Od pierwszego gwizdka było jasne, że Stal zamierza sięgnąć po komplet punktów. W 4. minucie Gil dograł do Prędoty, ten w nader korzystnym położeniu nie trafił w piłkę. Z kolei Szeliga uderzył z dystansu, Cabaj był na posterunku i ta interwencja - bez żadnego wyjątku - już do końca meczu wyznaczyła wysoki standard poczynań golkipera Garbarni.

 

Pod przeciwną bramką Ciesielski nie zdecydował się na oddanie strzału z ostrego kąta. Znów bliski powodzenia był Prędota, wślizg po podaniu wzdłuż bramki był jednak nieskuteczny. Większą aktywność Stali potwierdził Maślany niezłym, aczkolwiek za wysokim uderzeniem. Po karambolu Kiebzaka z Kaszubą z daleka próbował lobować Ogar, wyraźnie nad poprzeczką. Cabaj wybiegiem z bramki uprzedził Prędotę. Bezskuteczne były dwie próby oddania strzałów przez Kostrubałę. Kiebzak też nie trafił do celu, choć początek akcji był tyle dynamiczny, co obiecujący.

 

Ładną kontrę „Garbarzy” zainicjował Kitliński, urodził się z tego korner. Stały egzekutor stałych fragmentów gry dla Stali, Reiman, pomylił się zdecydowanie z wolnego. W 32. minucie rozegrała się scena decydująca. Na prawej flance został sfaulowany Piszczek. Kalemba chytrze uderzył z ostrego kąta w kierunku bramki, a szkolny błąd popełnił Kaszuba, który nie utrzymał piłki w rękach, choć z pewnością powinien. Do dobitkowej akcji bezapelacyjnie wkroczył Ogar i Garbarnia objęła prowadzenie.

 

Obok słupka „główkował” jeden ze „Stalowców”, bodaj Reiman. Ładnie spod opieki uwolnił się Ogar, uderzył jednak niecelnie. Kolejna próba z wolnego podjęta przez Reimana okazała się niezwykle groźna. Byłby to bez wątpienia perfekcyjny strzał, gdyby piłka nie przeszła tuż obok celu. Ale Garbarnia też była bliska szczęścia. I znów trzeba posiłkować się słowem „gdyby”. Kitliński kapitalnie zacentrował z prawego skrzydła, zaś Kiebzakowi zabrakło centymetrów, aby głową uprzedził Kaszubę. Gdyby padł gol, bez wątpienia byłby wręcz filmowej urody.

 

Krótko po wznowieniu gry błąd powiązany ze stratą piłki popełnił Łukasik i mogło być bardzo groźnie na przedpolu Cabaja. Za to było bardzo groźnie, gdy oko w oko z Cabajem znalazł się Prędota, ale bramkarz Garbarni instynktownie zażegnał niebezpieczeństwo. Lewą flanką efektownie szarżował Kiebzak, gorzej było z precyzją strzału Ogara. Po sfaulowaniu Piszczka uderzał z wolnego Kalemba, Kaszuba był na posterunku. W przeciwnym polu karnym to samo odnosiło się do Cabaja, który zneutralizował uderzenie Reimana. Nie odniosły skutku próby podjęte przez Prędotę i Skałę.

 

„Główkował” Giel i piłka nieznacznie minęła cel. Jeszcze bliższy powodzenia był Górecki, który uprzedził Kaszubę, a wolno tocząca się piłka trafiła akurat w słupek. Kolejny strzał tego samego „Garbarza” został obroniony przez Kaszubę. Garbarnia bardzo mądrze rozegrała dodatkowe cztery minuty. Co ważniejsze, ta pochwała odnosi się do całego spotkania w bardzo, ale to bardzo rzetelnym wykonaniu „Brązowych”.

 

Cabaj był bezbłędny między słupkami. Blokiem obronnym umiejętnie dyrygował Kalemba. Kapitan „Garbarzy” rozgrywał mecz nr 300. w brązowych barwach i godnie uczcił to święto. Asem drugiej linii był ciężko harujący Pietras, wręcz kapitalny w odbiorze piłki. Przywołując sylwetkę górnika Wincentego Pstrowskiego z końca lat 40. ubiegłego wieku: Pietras wykonał 300 procent normy… Doskonałą partię rozegrał też Ogar, tym razem bezpośrednio za plecami najbardziej wysuniętego Ciesielskiego. Pozostali zawodnicy dali z siebie wszystko. Wspólną i jak najbardziej zasłużoną nagrodą - trzy nader ważne punkty. Wywalczone kosztem niewątpliwie markowego rywala, który jednak nie potrafił spożytkować dużego potencjału.

 

W sukcesie „Garbarzy” wydatnie partycypowały trybuny. W dużym stopniu zapełnione, co w odniesieniu do Rydlówki wcale nie stanowi oczywistej oczywistości. Nawet gdyby chciał to zadekretować klasyk.

 

Czytaj także:

 

>>>9 kolejka: Podlasie Biała Podlaska - Garbarnia 0:0 - zdjęcia<<<

 

>>>8 kolejka: Garbarnia - Wierna Małogoszcz 2:1 (0:0)- skrót Garca TV<<<

 

>>>7 kolejka: Garbarnia - JKS Jarosław 1:2 (1:1) - zdjęcia<<<

 

>>>6 kolejka: Spartakus Daleszyce - Garbarnia 2:2 (2:2)<<<

 

>>>5 kolejka: Garbarnia - Motor Lublin 0:3 (0:0)- zdjęcia, materiał filmowy<<<

 

>>>4 kolejka: Cosmos Nowotaniec - Garbarnia 0:1 (0:0) - film<<<

 

>>>3 kolejka: Garbarnia - Soła Oświęcim 3:2 (0:2) - zdjęcia, materiały filmowe<<<

 

>>>2 kolejka: Resovia - Garbarnia 0:2 (0:1) - film<<<

 

>>>1 kolejka: Garbarnia - Orlęta Radzyń Podlaski 2:1 (2:0) - zdjęcia, materiały filmowe<<<

 

Zdjęcia Pawła Zapióra:

 

 

Bramka i zapis pomeczowej konferencji prasowej:

 

 

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





PARTNER KLUBU




Sponsor I Drużyny




Sponsor II Drużyny




partner relacji video




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni