III LIGA

TRZYNASTEGO WSZYSTKO ZDARZYĆ SIĘ MOŻE...

 

  

 

RESOVIA - GARBARNIA 0:2 (0:1)

0-1 Szymon Kiebzak 36

0-2 Michał Kitliński 84.

 

Karol Iwanowicz oraz Maciej Różyński i Maciej Grządziel (KS Lublin).

Norbert Piszczek, Konrad Wieczorek (Garbarnia).

Widzów: 450.

 

  RESOVIA: Marcin Pietryka – Mirosław Baran, Damian Barszczak, Dawid Bieniasz (77 Jan Pelc), Bartłomiej Buczek, Konrad Domoń, Sebastian Dziedzic (70 Adrian Mołdoch), Dawid Kasza (77 Michał Daniel), Dawid Pałys-Rydzik (73 Mirosław Kmiotek), Przemysław Żmuda, Arkadiusz Staszczak.

 

GARBARNIA: Marcin Cabaj – Norbert Piszczek , Kamil Moskal, Dariusz Łukasik, Konrad Wieczorek – Mariusz Stokłosa (75 Michał Kitliński ), Łukasz Pietras, Karol Kostrubała (46 Łukasz Nowak), Szymon Kiebzak – Tomasz Ogar (88 Michał Górecki), Mateusz Ciesielski (71 Michał Kozik).

 

 

13.08.2015 (AB)

"Trzynastego wszystko zdarzyć się może" - tak śpiewała niegdyś Katarzyna Sobczyk z zespołem Czerwono - Czarni w piosence mającej obalić mit o feralnym znaczeniu rzeczonej liczby "13". Właśnie 13 sierpnia i o godzinie ...13:00 przyszło Garbarni stoczyć wyjazdowe spotkanie z Resovią, na której boisku o jakiekolwiek punkty jest zawsze niesłychanie ciężko.

 

Pełna zdobycz podopiecznych trenera Mirosława Hajdy jest wynikiem całkowicie satysfakcjonującym ludwinowską brać, która w nawiązaniu do niegdysiejszego przeboju może sobie zadawać pytanie, jak tu nie wierzyć słowom piosenki? Takie pytanie zadawać sobie mogą także gospodarze, ale już w zupełnie innym niż "Garbarze" kontekście...

 

W 10. minucie po rzucie wolnym gospodarze mieli bardzo dobrą okazję do otwarcia wyniku. Po dobrym przejęciu Kasza zagrał do Buczka, ten uderzył obok wychodzącego z bramki Cabaja, ale ofiarnym wślizgiem w ostatniej chwili piłkę wyekspediował poza boisko Wieczorek. W 14. minucie Pałys-Rydzik próbował zaskoczyć bramkarza Garbarni strzałem z 20 metrów, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. W 17. minucie krakowski golkiper przeniesieniem piłki nad bramką uratował swój zespół przed utratą gola, po ostrej centrze Bieniasza.

 

W 27. minucie pierwszą groźniejszą akcję przeprowadzili goście. Ładnie zapowiadająca się kontra Łukasika na prawej flance zakończyła się rzutem wolnym dla Garbarni. Wrzutka w pole karne przyniosła Młodym Lwom dwa kornery z rzędu, po drugim mocny strzał głową Ciesielskiego pewnie wyłapał rutyniarz Pietryka. Później dwukrotnie uderzał Buczek, raz nad poprzeczką, raz obok słupka.

 

W 36. minucie po szybkiej akcji i wymianie podań z Ogarem Kiebzak wpadł z piłką w szesnastkę i strzałem w długi róg obok bezradnego Pietryki ulokował piłkę w bramce. Po raz kolejny okazało się, ze w futbolu nie jest ważna przewaga w ilości kornerów, ale wciąż najbardziej liczy się to to, co jest w sieci. A w niej, ku zadowoleniu gości, było 1:0 dla nich...

 

Gospodarze dążyli do odrobienia straty jeszcze przed przerwą, ale Garbarnia broniła się bardzo mądrze.

 

Scenariusz przebiegu boiskowych poczynań zawodników obu zespołów po przerwie został napisany przez rezultat pierwszych 45 minut. Resovia musiała - myśląc o zmianie niekorzystnego wyniku - zaatakować, a goście czekali na okazję skontrowania rywali. Mogła się ta sztuka udać w 56. minucie, ale Kiebzak został zablokowany w polu karnym i w efekcie Garbarnia zyskała tylko rzut rożny.

 

W 59. minucie po przedłużeniu podania głową przez Barana do piłki dopadł na 5 metrze Dziedzic, jednak strzelił obok słupka. W 61. minucie po zgraniu piłki przez Staszczaka Buczek z woleja posłał ją nad spojeniem bramki Cabaja. W 67. minucie gospodarze domagali się podyktowania rzutu karnego po tym, jak padł w szesnastce Buczek, ale arbiter nie podzielił ich opinii na temat tego zajścia.

 

W 82. minucie dobre dośrodkowanie Pelca zmarnował na 11 metrze M. Kmiotek, który głową nie trafił czysto w piłkę. Za to po 120 sekundach po świetnej indywidualnej akcji Kitliński strzałem po ziemi z ostrego kąta zdobył drugiego gola dla Garbarni. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od słupka.

 

W 86. minucie Młode Lwy miały jeszcze szansę na trzeciego gola, ale strzał Ogara po podaniu Kiebzaka instynktownie nogą obronił Pietryka.

 

Garbarnia w ligowej premierze przed tygodniem pokonała na własnym boisku Orlęta Radzyń Podlaski, czwarty zespół III Ligi lubelsko-podkarpackiej ubiegłego sezonu. Dziś uporała się z trzecią drużyną tej ligi i to na jej boisku. Jak Brązowi poradzą sobie w spotkaniu z trzecią (w ubiegłym sezonie) siłą w grupie małopolsko-świętokrzyskiej, przekonamy się już w najbliższą środę 17 sierpnia. Właśnie w ten dzień o godzinie 17:00 Garbarnia podejmować będzie na Rydlówce oświęcimską Sołę.

 

Zapis relacji on-line na portalu:

 

 

Materiał filmowy TV Podkarpacie:

 

 

 

Czytaj także:

 

>>>1 kolejka: Garbarnia - Orlęta Radzyń Podlaski 2:1 (2:0) - zdjęcia, materiały filmowe<<<

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





PARTNER KLUBU




Sponsor I Drużyny




Sponsor II Drużyny




partner relacji video




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni