III LIGA

DWIE RÓŻNE POŁOWY

 

 

 

GARBARNIA - MOTOR Lublin 0:3 (0:0)

 0-1 Kamil Oziemczuk 57

0-2 Artur Gieraga 62

0-3 Piotr Piekarski 69.

Maciej Łamasz oraz Łukasz Łamasz i Damian Kublas (KS Jarosław).

Marcin Cabaj - Michał Kowalczyk, Kamil Stachyra.

 

Widzów 250.

 

GARBARNIA: Marcin Cabaj - Norbert Piszczek, Kamil Moskal, Dariusz Łukasik, Mateusz Pawłowicz - Dominik Gaudyn (63 Michał Kozik), Łukasz Pietras (72 Karol Kostrubała), Łukasz Nowak, Michał Kitliński (63 Michał Górecki) - Tomasz Ogar (63 Marcin Siedlarz), Mateusz Ciesielski.

 

MOTOR: Paweł Socha - Damian Falisiewicz, Julien Tadrowski, Artur Gieraga , Michał Kowalczyk , Piotr Piekarski , Tomasz Tymosiak, Paweł Kaczmarek, Marcin Michota (85 Patryk Szysz), Kamil Oziemczuk (81 Łukasz Zaniewski), Kamil Stachyra .

 

 

27.08.2016 (AB)

Garbarnia do przerwy mogła prowadzić z lubelskim Motorem w takich samych rozmiarach, w jakich przegrała drugą część meczu. Jednak w stworzonych przez gospodarzy sytuacjach brakowało albo szczęścia, albo skuteczności, albo zimnej krwi. Golom zdobywanym po przerwie przez gości towarzyszyły zaś wszystkie z wymienionych czynników.

 

W 7. minucie po akcji Piszczka na prawej flance dośrodkowaną piłkę zbyt krótko wybił jeden z obrońców, futbolówki dopadł Ciesielski, ale posłał ja wysoko nad poprzeczką.  W 9. minucie Ogar doszedł do podania z głębi, ładnie zastawił się przed atakującym go obrońcą i zostawiając go za sobą wykonał obrót i strzelił. Do odbitej przez bramkarza Motoru piłki próbował dojść Ciesielski, ale został uprzedzony przez jednego z defensorów rywali.

 

W 12. minucie po raz pierwszy do głosu doszli lublinianie. Piekarski bardzo dobrze uderzył z dystansu, Cabaj musiał się dobrze wyciągnąć, aby obronić zmierzającą w okienko piłkę. W 13. minucie Moskal zablokował ostre, groźne dośrodkowanie Stachyry.

 

W 24. minucie Ogar finalizował składną akcję Garbarni, piłka po jego strzale poszybowała nad celem, ale przed jego oddaniem napastnik gospodarzy był faulowany na 14 metrze...

 

W 38. minucie Socha po strzale Ogara nie miałby nic do powiedzenia - piłka jeszcze skozłowała przed bramkarzem Motoru - gdyby nie to, że do zatrzepotania w siatce zabrakło jej dosłownie milimetrów.

 

Pierwsza połowa, toczona  - mimo panującego upału - w dobrym tempie mogła zadowolić zgromadzonych widzów i rozbudzić nadzieje na korzystny dla gospodarzy rezultat. Jej początek nie zapowiadał ostatecznej katastrofy "Garbarzy".

 

W 49. minucie Nowak strzałem z rzutu wolnego spod linii bocznej boiska, na wysokości pola karnego, nie zdołał zaskoczyć Sochy. W 52. minucie po podaniu Gaudyna i błędzie obrońców Kitliński strzelił minimalnie obok celu. Także minimalnie niecelnie uderzył Nowak po indywidualnej akcji przed i w polu karnym Motoru.

 

W 57. minucie Oziemczuk doszedł do podania na pograniczu ofsajdu, zgubił jednego z obrońców Garbarni i strzelił ,obok interweniującego Cabaja. Szok i niedowierzanie zapanowały na trybunach, bo drużyna, która nie robiła dotąd przysłowiowego "sztycha", objęła prowadzenie. Zanim gospodarze zdołali się otrząsnąć, przegrywali już 0-2. Po kolejnej zabójczej kontrze Gieraga przedłużył uderzenie jednego ze swoich kolegów z zespołu i z zimną krwią podwyższył prowadzenie gości.

 

Na dwie okazje dwa gole, to doprawdy imponująca skuteczność. Jakby tego było mało, w 69. minucie po sporym zamieszaniu na przedpolu Cabaja piłkę z pustej bramki wybijał Piszczek i zrobił to tak niefortunnie, że dosłownie nabił Piekarskiego...

 

Taki obrót rzeczy sprawił, że o odrobieniu trzybramkowej straty trudno było mówić. Mógł się pokusić o honorowe trafienie Ciesielski w 82. minucie, ale w sytuacji sam na sam zbyt pochopnie zdecydował się na strzał i piłka znów - jak wcześniej kilka razy w tym meczu po strzałach gospodarzy - minimalnie minęła cel.

 

Gościom gratulujemy zwycięstwa, oni sami pewnie też przyznają, że było bardzo szczęśliwe. Wynik tego nie odzwierciedla, ale każdy z 250 obecnych na Rydlówce widzów zaświadczy, ze tak było.

 

Przed naszymi zawodnikami trudna wyprawa do Daleszyc, gdzie w środę 31 sierpnia o 17:00 zmierzą się w meczu ze Spartakusem. A juz za tydzień, w sobotę 3 września o godzinie 13:00 Garbarnia na Rydlówce podejmie JKS Jarosław.

 

Zdjęcia Michała Zapióra:

 

 

Zdjęcia Pawła Zapióra:

 

 

Czytaj takze:

 

>>>4 kolejka: Cosmos Nowotaniec - Garbarnia 0:1 (0:0) - film<<<

 

>>>3 kolejka: Garbarnia - Soła Oświęcim 3:2 (0:2) - zdjęcia, materiały filmowe<<<

 

>>>2 kolejka: Resovia - Garbarnia 0:2 (0:1) - film<<<

 

>>>1 kolejka: Garbarnia - Orlęta Radzyń Podlaski 2:1 (2:0) - zdjęcia, materiały filmowe<<<

 

Materiał filmowy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





PARTNER KLUBU




Sponsor I Drużyny




Sponsor II Drużyny




partner relacji video




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni