III LIGA

KTO DAŁ PAPIERY TAKIEMU SĘDZIEMU?!

 

 

 

GARBARNIA - KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 1:2 (1:2)

0-1 Łukasz Jamróz 9 (głową)

1-1 Krzysztof Kalemba 35 (karny)

1-2 Michał Stachurski 44 (głową).

 

Jakub Tomoń oraz Krzysztof Bizoń i Mieszko Sobczak (Podkarpacki ZPN).

Marcin Cabaj, Kamil Moskal, Tomasz Ogar, Mateusz Pawłowicz, Marek Masiuda, Mariusz Stokłosa (na ławce rezerwowych) - Stanisław Wierzgacz, Klaudiusz Łatkowski, Damian Mężyk.

 

GARBARNIA: Marcin Cabaj - Norbert Piszczek (90 Konrad Wieczorek), Kamil Moskal , Dariusz Łukasik,
Mateusz Pawłowicz - Szymon Kiebzak, Krzysztof Kalemba , Marek Masiuda , Damian Nieśmiałowski (76 Mateusz Ciesielski) - Marcin Siedlarz (63 Michał Górecki), Tomasz Ogar (86 Michał Kitliński).

 

KSZO: Stanisław Wierzgacz - Michał Stachurski , Klaudiusz Łatkowski (62 Mateusz Mianowany), Dariusz Pietrasiak, Tomasz Persona, Kamil Bełczowski, Mateusz Podstolak, Rafał Gil ( 72 Piotr Ferens), Michał Grunt (62 Jakub Kapsa), Damian Mężyk , Łukasz Jamróz .

 

Marcin Siedlarz faulowany w polu karnym KSZO, za chwilę zostanie podyktowany rzut karny.

 

06.11.2016 Relacja Pana Jerzego Cierpiatki:

 W zaległym „spotkaniu na szczycie” Garbarnia nader pechowo przegrała dziś z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:2 i manko do lidera trzecioligowej tabeli zwiększyła się do pięciu punktów. Rundę jesienną zakończy niedzielny mecz wyjazdowy z Unią Tarnów.

 

Przed pierwszym gwizdkiem uczczono minutą ciszy pamięć wielce zasłużonego wiceprezesa MZPN i działacza Garbarni, a wcześniej jej wieloletniego zawodnika, Jerzego Kowalskiego, dokładnie w pierwszą rocznicę Jego śmierci. Zaduma towarzyszyła także oddaniu hołdu dwóm filarom Garbarni z dawnych lat, Czesława Kwiatkowskiego i Eugeniusza Prokopowicza, których od dawna nie ma wśród nas.

 

Niemal równo przed rokiem KSZO przyjechało na Rydlówkę, dysponując pięciopunktową przewagą nad „Garbarzami”. Po kapitalnej pierwszej połowie „Brązowi” prowadzili różnicą aż trzech goli i nie roztrwonili tej zaliczki {3:1). Dzisiaj jednak było inaczej.

 

Już w 2. minucie doszło do zdarzenia, które mogło rzutować na dalszy przebieg gry. Oto rozpędzonego Kiebzaka staranował wyraźnie poza obrębem „16” Wierzgacz i został ukarany zaledwie żółtą kartką. Bramkarz KSZO wprawdzie nie był ostatnim zawodnikiem swojej drużyny, to fakt, ale przy ocenie tej „akcji ratunkowej” powinien być uwzględniony impet, z jakim Wierzgacz „zneutralizował” rywala. Arbiter Tomoń zastosował jednak inną interpretację, stosując złagodzenie kary. Tak rozpoczął się mecz a równocześnie pokaz sędziowania, które stało na katastrofalnym poziomie. Ale o tym będzie na „deser”…

 

 W opisanej sytuacji został podyktowany rzut wolny, Wierzgacz wyłapał piłkę po strzale Siedlarza. W 7. minucie Garbarnia mogła objąć prowadzenie po szybkiej kontrakcji, podawał Ogar zaś Siedlarz uderzył obok celu. Chwilę później KSZO było górą. Gil minął na lewej flance Piszczka i dośrodkował na przedpole bramki Cabaja. Jamróz z bliska „główkował” pod poprzeczkę, zrobiło się 0:1.

 

Równo po kwadransie gry Siedlarz zagrał do nadbiegającego Kalemby, ten trafił w górny róg bramki, ale Wierzgacz nie dał się zaskoczyć. Tak samo było po zamieszaniu zakończonym strzałem Kiebzaka. W 27. minucie wydawało się, że nieuchronnie padnie wyrównujący gol. Z kornera centrował Kalemba, znajdujący się na tzw. długim słupku Łukasik oddał strzał głową, ale sytuację uratował jeden z defensorów KSZO. Również nie odniósł skutku „kocioł” stworzony przez Nieśmiałowskiego, znajdujący się w bezpośredniej bliskości bramki Siedlarz nie zdołał dopiąć swego.

 

Za to po obaleniu na murawę właśnie Siedlarza przez Łatkowskiego arbiter wskazał na „wapno”. Kalemba, jak zwykle, pewnie wyegzekwował „jedenastkę”, Wierzgacz był bez szans. KSZO odpowiedziało interesującym zagraniem „w uliczkę”, Grunt jednak nie zdołał dobiec do podania. Krótko przed zakończeniem tej części meczu znalazł zatrudnienie Cabaj, który sparował piłkę na korner po groźnym strzale. Po centrze spod chorągiewki skutecznie „główkował” Stachurski i praktycznie „do szatni”, nader łatwo, straciła Garbarnia to, co odzyskiwała z takim mozołem…

 

W 53. minucie nieporadnie wybijał piłkę nogą Wierzgacz, był z tego korner, lecz bez konsekwencji. Natomiast trzy minuty później absolutnie powinno dojść do wyrównania. Siedlarz doskonale uwolnił się spod opieki i wycofał piłkę do Nieśmiałowskiego. Od bramki dzieliło ledwie kilka kroków, ale piłka minęła słupek z jego zewnętrznej strony…

 

Wierzgacz w efektownym stylu interweniował po kolejnym kornerze Kalemby. W rewanżu groźnie szarżował Jamróz, piłka znów trafiła pod chorągiewkę. W 71. minucie strzelał z dystansu Piszczek, za wysoko. Pięć minut później Cabaj popełnił błąd przy adresowaniu podania, rehabilitacja nastąpiła błyskawicznie, gdy wygrał pojedynek „sam na sam” z Jamrozem.

 

W 88. minucie w kolosalnym tłoku na przedpolu Wierzgacza któryś z „Garbarzy” posłał piłkę nad poprzeczką. Już w 4. minucie przedłużonego czasu gry bardzo bliski uratowania remisu był Ciesielski, piłka przeszła minimalnie obok celu. Zaś dosłownie w ostatniej akcji meczu jeszcze bliższy doprowadzenia do remisu był Ciesielski, huknął potężnie, ale akurat w poprzeczkę…

 

Z zamieszczonej specyfikacji, po zbilansowaniu groźnych sytuacji, jasno wynika, że zwycięstwo należało się Garbarni. Ale trzy punkty ma KSZO, a z faktami nie należy polemizować.

 

Osobnikiem bezdyskusyjnie beznadziejnym okazał się mieniący się być arbitrem III ligi Jakub Tomoń. Prowadził zawody w sposób skandaliczny, wręcz kompromitujący Tomonia oraz osobę, która wyznaczyła akurat kompletnego nieudacznika na prowadzenie zawodów o tak dużym ciężarze gatunkowym.

 

O staranowaniu Kiebzaka przez Wierzgacza już było. Jeszcze przy stanie bezbramkowym sędzia przeszedł do porządku dziennego nad sfaulowaniem Kiebzaka przez Stachurskiego, za chwilę wejście w kości Piszczka też uszło płazem. W 24. minucie, na wprost własnej bramki a w bliskiej odległości od „16”, ewidentnie zagrał piłkę ręką Pietrasiak. Znowu nic, choć nie będące żadnym aktem łaski dla Garbarni podyktowanie rzutu wolnego stworzyłoby gospodarzom dużą szansę.

 

Co po przerwie? Ano stara śpiewka Tomonia przy wtórze gwizdka, który niemiłosiernie fałszował. Albo milczał, co przykładowo dotyczyło popełniania fauli na Kiebzaku czy Nieśmiałowskim. Aby dopełnić czarnego obrazu: w kilku innych sytuacjach niezasłużona krzywda spotykała graczy KSZO, słusznie i nieskutecznie zarazem domagających się ingerencji sędziowskich.

 

Z rejestru żółtych kartek wynika, że tzw. arbiter pokazał ich dziewięć, z czego aż sześć dla gospodarzy. Na dziesiąty wpis w protokole już zabrakłoby miejsca… Ogromna szkoda, niepomierna strata. Bo byłoby zdecydowanie najlepiej, gdyby Jakub Tomoń zamienił dziewięć żółtych kartoników na jeden czerwony.

 

Dla siebie.

 

=========================================================

 

Zdjęcia Pawła Zapióra:

 

 

Czytaj także:

 

>>>15 kolejka: Karpaty Krosno - Garbarnia 1:1 (0:1) - zdjęcia, materiały filmowe<<<

 

>>>13 kolejka: Avia Świdnik - Garbarnia 0:1 (0:0) - zdjęcia<<<

 

>>>12 kolejka: Garbarnia - Podhale Nowy Targ 3:1 (1:0) - zdjęcia, skrót filmowy<<<

 

>>>11 kolejka: MKS Trzebinia/Siersza - Garbarnia 0:3 (0:3) - zdjęcia<<<

 

>>>10 kolejka: Garbarnia - Stal Rzeszów 1:0 (1:0) - zdjęcia, film<<<

 

>>>9 kolejka: Podlasie Biała Podlaska - Garbarnia 0:0 - zdjęcia<<<

 

>>>8 kolejka: Garbarnia - Wierna Małogoszcz 2:1 (0:0)- skrót Garca TV<<<

 

>>>7 kolejka: Garbarnia - JKS Jarosław 1:2 (1:1) - zdjęcia<<<

 

>>>6 kolejka: Spartakus Daleszyce - Garbarnia 2:2 (2:2)<<<

 

>>>5 kolejka: Garbarnia - Motor Lublin 0:3 (0:0)- zdjęcia, materiał filmowy<<<

 

>>>4 kolejka: Cosmos Nowotaniec - Garbarnia 0:1 (0:0) - film<<<

 

>>>3 kolejka: Garbarnia - Soła Oświęcim 3:2 (0:2) - zdjęcia, materiały filmowe<<<

 

>>>2 kolejka: Resovia - Garbarnia 0:2 (0:1) - film<<<

 

>>>1 kolejka: Garbarnia - Orlęta Radzyń Podlaski 2:1 (2:0) - zdjęcia, materiały filmowe<<<

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





PARTNER KLUBU




Sponsor I Drużyny




Sponsor II Drużyny




partner relacji video




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni