MAŁOPOLSKA LIGA JUNIORÓW STARSZYCH

BEZ BRAMEK W ZBYLITOWSKIEJ GÓRZE

 

  

 

WOLANIA Wola Rzędzińska - GARBARNIA 0:0

 

(bez zarzutu) Mateusz Brzuchacz oraz Marek Szczecina i Krzysztof Czarnik (KS Tarnów).

Jakub Kawa, Szymon Ryba - Marcin Kołton.

 

WOLANIA: Krzysztof Smoła - Jakub Kawa , Patryk Malinowski, Kacper Krakowski, Tomasz Galas, Karol Janiec, Mateusz Zając, Mateusz Gucwa, Szymon Ryba , Łukasz Zięba (88 Mateusz Zych), Maksymilian Starzyk (73 Kacper Osmola).

 

GARBARNIA: Kamil Nowak - Rafał Witaszyk, Mikołaj Pyś, Łukasz Kowalski, Grzegorz Kutrzeba (70 Mateusz Kowalski) - Patryk Paczka (80 Kamil Antkiewicz), Bartosz Prochownik (84 Daniel Obtułowicz), Adam Jawor, Adrian Żmuda (63 Aleksander Strzeboński) - Marcin Kołton (63 Artur Lechowicz), Piotr Apostolski.

 

Na grząskim boisku łatwiej się było bronić, niż atakować. Na zdjęciu Grzegorz Kutrzeba usiłuje odebrać piłkę zawodnikowi Wolanii Jakubowi Kawie (nr 17), na efekt jego poczynań oczekuje Adrian Żmuda (z lewej).

 

18.03.2017 (AB)

W pierwszym ligowym meczu wiosny Garbarnia zmierzyła się w Zbylitowskiej Górze z Wolanią Wola Rzędzińska. Aura uraczyła piłkarzy obu zespołów fatalnymi warunkami, a grząskie boisko, chłód i ciągle padający deszcz sprzyjały bardziej poczynaniom destrukcyjnym, niż zawiązywaniu koronkowych akcji ofensywnych.

 

Już w 8. minucie po rzucie rożnym wykonanym przez Karola Jańca wrzucona w pole karne piłka została wycofana przed szesnastkę, skąd soczystym strzałem obok bramki zakończył groźną akcję gospodarzy Mateusz Zając. W 10. minucie po dośrodkowaniu Patryka Paczki strzelał Prochownik, ale na posterunku był Krzysztof Smoła. W 17. minucie Smoła obronił także strzał Adama Jawora.

 

W 28. i 30. minucie po dobrych akcjach i głębokich dośrodkowaniach Paczki nie miał szczęścia Piotr Apostolski, za pierwszym razem strzelając minimalnie niecelnie, za drugim nie sięgając piłki. W 36. minucie po dograniu - bardzo aktywnego do przerwy Paczki - Marcin Kołton przegrał pojedynek z miejscowym bramkarzem. Miejscowym dosłownie, bo Smoła do Wolanii został wypożyczony z Dunajaca Zbylitowska Góra, na którego boisku rozgrywane były zawody. W 42. minucie po rogu Kołtona Smoła obronił groźny strzał Paczki i pierwsza połowa dobiegła końca.

 

W drugiej odsłonie mecz miał podobny przebieg, Brązowi stworzyli sobie kilka sytuacji, ale nie zdołali ich wykorzystać. Na początku spotkania dwie groźne akcje gospodarzy zostały zneutralizowane przez defensywę Garbarni. Nieźle także zaprezentował się w bramce Kamil Nowak, który pomiędzy słupkami bramki Młodych Lwów rozegrał pierwszy mecz w pełnym wymiarze czasowym. Im bliżej było końca meczu, tym łatwiej było się bronić juniorom Wolanii, ale tak naprawdę remis - choć w Krakowie może być przyjęty jako strata dwóch punktów - nie krzywdzi żadnej ze stron.

 

Oba zespoły zostały bardzo gościnnie i ciepło przyjęte przez prezesa Dunajca, Pana Jerzego Golińskiego.

 

 

Zdjęcia Pana Piotra Prochownika:

 

 

==============================================

 

MAŁOPOLSKA LIGA JUNIORÓW MŁODSZYCH

REMIS W KOLORZE CZERWIENI

 

  

 

GARBARNIA - MKS SMS Kraków 3:3 (0:1)

0-1 Adrian Świetlak 26

0-2 Dominik Solecki 47

1-2 Bartłomiej Mruk 58 (wolny)

2-2 Mateusz Piotrowski 72

2-3 Szymon Ptaszyński 78

3-3 Mateusz Piotrowski 80+5.

 

Przemysław Hibner oraz Maciej Koster i Zbigniew Marszałek (KS Małopolski ZPN).

Dominik Sieradzan, Adrian Świetlak, Dominik Solecki, Adam Dul (wszyscy SMS).

Kamil Ignyś (28, faul) - Krystian Buła (67, faul), Patryk Kosowski (76, obraźliwe słowa pod adresem arbitra).

 

GARBARNIA: Mateusz Kozak - Tomasz Zapiór (49 Karol Biale), Kacper Guguła, Bartosz Stoch, Oskar Baranik - Tomasz Misiorek, Bartłomiej Mruk , Kacper Klimczyk (78 Szymon Mazur), Jakub Burkowicz -
Kamil Ignyś , Mateusz Piotrowski .

 

SMS: Krystian Buła - Kamil Augustyn, Patryk Kosowski , Bartłomiej Piwowar, Szymon Ptaszyński , Dominik Sieradzan , Dominik Solecki , Kacper Sonik (63 Dawid Krężołek), Adrian Świetlak (73 Konrad Pawlik),
Tomasz Szumera (67 Adam Dul , 80 Piotr Borkiewicz), Kamil Wiernek.

 

Mateusz Piotrowski (nr 18 w biało-czarnej koszulce) w doliczonym czasie gry uratował Brązowym remis w meczu z SMS.

 

19.032017 (AB)

Po meczu mającym dramatyczny w sensie rozwoju akcji przebieg Młode Lwy zremisowały na własnym boisku z krakowskim SMS. Zawody pokazały, że walka o utrzymanie w Małopolskiej Lidze nie będzie dla nikogo spacerkiem, a gospodarze po spotkaniu mogą mówić raczej o zdobyczy, niż o stracie. Ale czy może być inaczej, kiedy gola na wagę jednego punktu zdobywa się w ostatniej minucie doliczonego czasu gry?

 

Już w 3. minucie spotkania mogło być 1-0 dla SMS. Patryk Kosowski strzałem z rzutu wolnego z około 20 metrów sprawdził jednak jedynie wytrzymałość poprzeczki. W 26. minucie Adrian Świetlak wykorzystał fakt, ze w polu karnym Garbarni minął się z piłką Mateusz Kozak. Pozostawiona bez opieki bramka stała sie łatwym celem dla zawodnika gości, który skwapliwie skorzystał z okazji i umieścił piłkę pomiędzy słupkami.

 

W 28. minucie bardzo problematyczną - według gospodarzy - czerwoną kartkę otrzymał Kamil Ignyś z Garbarni. Tym bardziej, ze niemal bliźniaczy faul popełniony wcześniej przez Dominika Sieradzana został "wyceniony" przez arbitra jedynie na żółty kartonik. Nie zmienia to jednak faktu, że gospodarze zostali liczebnie osłabieni.

 

Kiedy w 47. minucie Dominik Solecki dostał piłkę przy linii 16 metrów i strzałem po dłuższym rogu pokonał Kozaka, mało kto chyba wierzył, że grający w dziesiątkę gospodarze zdołają powalczyć w tym meczu o cokolwiek. Ale w 58. minucie Bartłomiej Mruk z rzutu wolnego zza narożnika pola karnego celnym strzałem ponad murem w samo okienko dał Garbarzom cień nadziei.

 

W 67. minucie stan liczebny obu drużyn został wyrównany, za nieprzepisową interwencję poza polem karnym i sfaulowanie Mateusza Piotrowskiego czerwoną kartkę obejrzał bramkarz SMS, Krystian Buła. Pięć minut później Piotrowski wykorzystał podanie jednego ze swoich kolegów i wpakował piłkę do bramki tuż przy słupku.

 

W 76. minucie zastępujący Bułę Adam Dul sfaulował w polu karnym Jakuba Burkowicza. Podyktowanie jak najbardziej słusznego rzutu karnego tak mocno rozsierdziło Kosowskiego, że także i on musiał przedwcześnie powędrować do szatni. Wykonujący jedenastkę Mruk nie pokonał Dula, który sparował piłkę na korner.

 

W 78. minucie grający tym razem w osłabieniu SMS wyszedł na prowadzenie, piłkę pod poprzeczkę wpakował Szymon Ptaszyński. Ostatnie słowo należało jednak do Brązowych, po dośrodkowaniu Karola Biale Piotrowski zapewnił swojej drużynie remis niemal w ostatniej chwili.

 

- "Ci, którzy na Rydlówkę się wybrali, aby obejrzeć w akcji oba zespoły, na pewno się nie zawiedli. W tym meczu było wszystko: niesamowite zwroty akcji, niewykorzystany rzut karny, czerwone kartki, poprzeczka - wylicza kierownik drużyny juniorów młodszych Garbarni, Krzysztof Torba. - "Nie zabrakło także kontrowersyjnej decyzji arbitra, a zawody były obdarzone sporą dramaturgią. Nasi zawodnicy pokazali na boisku charakter, bo cały czas musieli gonić wynik, a przy remisie nie wykorzystali rzutu karnego. Zostawienie przez nich serca na boisku zaprocentowało golem zdobytym w ostatniej minucie i w tym kontekście możemy się jedynie cieszyć ze zdobytego punktu".

 

Zdjęcia Pana Piotra Prochownika:

 

 

Zdjęcia przygotowane przez AYI:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





PARTNER KLUBU




Sponsor I Drużyny




Sponsor II Drużyny




partner relacji video




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni