Pierwsza drużyna

J. Wróbel: Odwróciliśmy losy spotkania i mamy trzy punkty

,

Garbarnia Kraków pokonała Wartę Poznań 2:1 w 19. kolejce Fortuna 1 Liga. Niewątpliwie bohaterem sobotniej potyczki był Jakub Wróbel, który zdobył dwie bramki i zapewnił „Brązowym” komplet oczek w pojedynku z beniaminkiem.

Jakub Wróbel spotkanie z Wartą Poznań rozpoczął na ławce rezerwowych. Na murawie zameldował się w 84. minucie meczu zmieniając Szymona Kiebzaka. Czy był to tajny plan trenera Bogusława Pietrzaka? – Nie wiem, czy był to tajny plan. Tomek Ogar grał w pierwszym składzie, na pewno dał z siebie bardzo dużo na boisku. Miałem wejść do niego, jako drugi napastnik na końcówkę spotkania, bo wiadomo, że chcieliśmy strzelić bramkę, doprowadzić do wyrównania, a potem zdobyć jeszcze jedną, na wagę trzech punktów. Wszedłem, udało się zdobyć dwie i jestem bardzo szczęśliwy – skomentował napastnik.

Garbarnia straciła bramkę „do szatni” bowiem  Grzegorz Szymusik dał prowadzenie gościom w 44. minucie meczu. Po przerwie widać było zdecydowaną przewagę „Brązowych”, którzy na drugie 45 minut wyszli zmobilizowani i prowadzili grę. – Mieliśmy grać swoje, cały czas konsekwentnie. Uważam, że ten mecz wychodził nam od pierwszej minuty. Co prawda straciliśmy bramkę w końcówce pierwszej części gry, ale po przerwie mieliśmy wyjść i konsekwentnie walczyć o korzystny rezultat. Był jeden moment w drugiej połowie, gdzie chwilowo straciliśmy kontrole nad spotkaniem. Warta zaczęła dominować, ale potem wszystko się odbudowało. Wejście Przemka Lecha pomogło na pewno uspokoić grę w środku pola. Także cieszymy się z takiego przebiegu. Trzy punkty zostają u nas. Walczymy dalej! – dodał.

Zdarzało się, że Garbarnia w pierwszej połowie grała dobry mecz, jednak po przerwie to przeciwnik strzelał bramkę, a „Brązowi” kończyli spotkanie bez punktów. W poprzednich pojedynkach była to zmora „Garbarzy”. – Bywały takie mecze, że w pierwszej połowie graliśmy dobry mecz, natomiast po przerwie traciliśmy bramkę i spadała w nas wiara w to, że możemy odmienić losy spotkania. Dziś było naprawdę ważne spotkanie, fajnie graliśmy. Odwróciliśmy losy spotkania i mamy trzy punkty – oznajmił.

Zespół „Brązowych” przeszło od miesiąca prowadzony jest przez trenera Bogusława Pietrzaka. Na czym w głównej mierze skupia się drużyna podczas przygotowań do kolejnych spotkań? – Na konsekwencji. Przede wszystkim nie chcemy tracić dużo bramek. Chcemy grać konsekwentnie z tyłu, zdyscyplinowani. A z przodu, jeżeli potrafimy grać w piłkę, a potrafimy, to sytuacje przyjdą. Trzeba cierpliwe na nie czekać. Musimy starać się spokojnie grać i myślę, że te akcję będą kończyć się pod bramką przeciwnika. Kwestia tego, czy zdołamy je wykorzystać. Na tym bazujemy, trenujemy. Mamy także założenia taktyczne. Każdy trener widzi, jaka jest odpowiednia taktyka dla zespołu. Dążymy do tego, żeby strzelać bramki i wierzyć w to, że możemy, że mamy na tyle umiejętności, by wygrywać. Dzisiejszym meczem na pewno pokazaliśmy, że potrafimy – zakończył szczęśliwy autor dwóch bramek.

Fot. Paweł Zapiór