Pierwsza drużyna

Cabaj świetny. I tyle…

,

Po krzepiących wieściach z Katowic niestety nie da się tego powtórzyć w odniesieniu do Olsztyna. Garbarnia uległa dziś Stomilowi 0:1, który tym sposobem zyskał trzypunktową przewagę nad „Brązowymi”. Wygląda na to, że zwycięstwo gospodarzy jest zasłużone, choć wywalczone dopiero w końcówce spotkania. Inną okoliczność stanowi, że gol strzelony przez Mętlickiego padł w przewadze liczebnej. W 67. minucie czerwoną kartką został ukarany Garzeł.

Praktycznie przez cały mecz inicjatywa należała do olsztynian. Znajdują się w podobnej sytuacji, w strefie spadkowej szukają każdej sposobności do podreperowania skromnego dorobku punktowego. Przed kilku dniami w Niecieczy Stomil uratował remis, gdy mecz zdążył wejść w decydującą fazę. Teraz było niemal identycznie. Bo z tą różnicą, że sięgnięto po pełną pulę.

Zaraz po rozpoczęciu spotkania bliski wpisania się na listę był Kun. Później śmiało mógł to uczynić Śledź, gdy finalizował akcję Trojaka z Tanczykiem. Aktywnością wyróżniał się również Stromecki, który tym razem znalazł się w podstawowym składzie. Podjął dwie próby, ale stan mecz nie uległ zmianie. W tej fazie gry mógłby kontynuować dobrą passę Ogar, gdyby opanował piłkę.

Po przerwie zaczął Tańczyk, do niego dołączył wkrótce Stromecki. Jeszcze przy stanie bezbramkowym Garzeł podjął się akcji ratunkowej, innymi słowy taktycznie sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Śledzia. Arbiter Kiełczewski zastosował wobec stopera Garbarni najsurowszy wymiar kary.

Stomil wciąż atakował. W 82. minucie wreszcie dopiął swego. Asystę trzeba zapisać na konto Tanczyka, a egzekutorem na wagę trzech punktów okazał się Mętlicki. To jego premierowy gol w ekstraklasie. Mętlicki przebywał na boisku ledwie od kilku minut, luzując Śledzia. Do podwojenia rozmiarów zwycięstwa nie doszło, bo nie wykorzystał szansy Kun.

On akurat przestrzelił, ale w wielu innych sytuacjach ratowały Garbarnię wyśmienite interwencję Cabaja. Stanowił opokę, wydawał się nie do pokonania, aż… Cabaj spisał się kapitalnie, jednak bazując na znakomitej formie bramkarza – niestety nie popartej innymi atutami reszty drużyny – można co najwyżej bezbramkowo zremisować.

O ile rywal w końcu nie trafi do siatki…

(JC)

fot. Łukasz Kozłowski

Stomil Olsztyn – Garbarnia Kraków 1:0

Bramka: 82′ Mętlicki

Stomil Olsztyn:  Skiba – Bucholc, Sołowiej, Wełnicki, Kubáň – Kun, Trojak, Stromecki (58. Lech), Głowacki (78. Głowacki), Tanczyk – Śledź (76. Mętlicki).

Garbarnia Kraków: Cabaj – Kobusiński, Czekaj (15. Wrześniewski), Garzeł, Nieśmiałowski – Wójcik (59. Gawle), Kostrubała, Pietras, Nowak, Wróbel (80. Węsierski) – Ogar.

Sędzia główny: Konrad Kiełczewski

Żółte kartki: Trojak, Kubáň, Piotr Głowacki – Nowak, Ogar.

Czerwona kartka: Arkadiusz Garzeł