Drużyny młodzieżowe

MLJS: Koncertowa pierwsza połowa

,

W sobotę byliśmy świadkami meczu na szczycie Małopolskiej Ligi Juniorów Starszych, w którym to młodzi zawodnicy Garbarni zmierzyli się z trzecią w tabeli Puszczą Niepołomice. Szczególnie pierwsza połowa w wykonaniu podopiecznych Stanisława Śliwy wyglądała koncertowo.  Trzy punkty i fotel lidera zasłużenie zostały więc w Krakowie.

Od początku spotkania to Garbarnia ruszyła mocno do ataku. Pierwszy gol padł już w 2. minucie, po naprawdę efektownej i efektywnej akcji na jeden kontakt. Kamil Radłowski w okolicach środka boiska dośrodkowywał do Damiana Zięby, a ten z kolei wypatrzył wbiegającego w pole karne Mruka, który nie miał problemów z pokonaniem bramkarza gości. “Brązowi” w dalszym ciągu szli za ciosem i próbowali podwyższyć prowadzenie. W 18. minucie Puszcza miała trochę szczęścia, gdyż potężną bombę Mruka z linii bramkowej zdołał wybić jeden z obrońców, a dobitka Wąsika była już niecelna.

W 27. minucie nasz kapitan Kamil Radłowski umiejętnie przejął piłkę i oddał celny strzał tuż przy słupku.  Wynik 2:0 nie utrzymywał się zbyt długo, bowiem zaledwie dwie minuty później prowadziliśmy już 3:0. Halczak za krótko podawał do jednego ze  swoich kolegów, a błąd ten szybko wykorzystał Buda. Pognał z piłką ile sił w nogach, zagrał ją sobie na głowę, a bramka była już tylko formalnością. W obrazie gry nie zmieniło się praktycznie nic, dalej to Garbarnia tworzyła sobie okazje i co najważniejsze wykorzystywała je stuprocentowo. W 39. minucie Piotr Dzierżak popisał się fantastycznym zwodem w polu karnym, jednak już jego strzał równie fantastycznie wybił przed siebie bramkarz Puszczy. Do piłki najszybciej dopadł Bierówka, który z łatwością umieścił piłkę w siatce. Podsumowując pierwsze czterdzieści pięć minut można pokusić się o stwierdzenie, że  to „Brązowi” przez cały czas kontrolowali mecz oraz zasłużenie wysoko prowadzili.

Druga połowa była już dużo spokojniejsza w wykonaniu Garbarni, a do głosu powoli zaczęli dochodzić niepołomiczanie.  Największym ich atutem były tego dnia stałe fragmenty gry, którymi dwa razy ukąsili. W 51. minucie Graniczkowski zdobył piękną bramkę z rzutu wolnego. Piłka poszybowała nad murem i wpadła w samo okienko.  Kilka minut później znów ten zawodnik próbował w bliźniaczy sposób strzelić bramkę, jednak tym razem strzał niezupełnie mu wyszedł. W 59. minucie znów nasi rywale wykonywali rzut wolny, który dał im drugą bramkę w tym spotkaniu. Po dośrodkowaniu Windysa piłkę w siatce głową umieścił Leon Manaseryan. Po bardzo intensywnej pierwszej połowie młodzi zawodnicy Garbarni opadli trochę z sił, a wykorzystać to próbowali rywale. Pod koniec spotkania dobrą indywidualną akcją popisał się Mateusz Piotrowski, lecz jego strzał już umiejętnie wybronił wprowadzony w drugiej połowie Guguła. Puszcza nie pozostawała dłużna. Najpierw Kołodziejczyk zza pola karnego uderzał obok słupka, a kilka minut później Wojtaszek praktycznie z tego samego miejsca huknął nad poprzeczką.

Trzy punkty zostały w Krakowie, a szczególnie za pierwszą połowę należą się “Brązowym” ogromne brawa. Obecnie na szczycie tabeli panuje spory tłok, bowiem bezpośrednio za nami znajduje się zespół Hutnika Kraków, który ma jednak taką samą ilość punktów. 

Michał Jeleń

Garbarnia Kraków – Puszcza Niepołomice 4:2 (4:0)

Bramki: 2. Mruk, 27. Radłowski, 29. Buda, 39. Bierówka – 51. Graniczkowski, 59. Manaseryan

Garbarnia Kraków: Buryło – Wąsik, Pasternak, Mruk, Baranik – Bierówka, Dzierżak, Zięba, Główczyk (53. Burkowicz) – Radłowski (60. Kowalczyk), Buda (60. Piotrowski).  

Puszcza Niepołomice: Halczak (46. Guguła) –  Otfinowski, Zając, Jamrozy (46. Uchacz), Windys, Kołodziejczyk, Augustyn (46. Moniak), Graniczkowski, Bigda (46. Manaseryan), Wiczkowski, Wojtaszek.

Żółte kartki: Radłowski, Kowalczyk, Zięba – Jamrozy, Wiczkowski, Wojtaszek, Moniak.

Sędziowie: Tomasz Tatarzyński oraz Tomasz Okólski, Maciej Górski