Druga drużyna

KO: Walkower w cieniu skandalu

,

Trzy punkty cieszą, jednak zdecydowanie sposób w jaki je otrzymaliśmy nie może nikogo satysfakcjonować. Obie drużyny chciały uniknąć zakończenia meczu przed czasem, jednak wobec niesportowego i brutalnego zachowania piłkarza gości nie można było przejść obojętnie.

Drużyna rezerw do tego pojedynku przystąpiła wzmocniona kilkoma zawodnikami pierwszego składu. Od pierwszych minut zagrali m.in Serhii Krykun, Norbert Piszczek, czy Aleksander Kozioł. Mecz dla Brązowych rozpoczął się niezwykle szczęśliwie, bowiem rywale nie wykorzystali stuprocentowej okazji na gola. Konrad Łucarz znalazł się w sytuacji sam na sam z Koziołem, jednak nasz doświadczony bramkarz wyczuł go i zdołał wybić piłkę przed siebie. Futbolówka dotarła do Mateusza Kubiaka, który na szóstym metrze nie trafił do pustej bramki. Przestrzelił. Zawodnik ten mógł zaliczyć kapitalny początek, jednak swoim późniejszym brutalnym zachowaniem w kierunku sędziego zaprzepaścił szanse i zapewne skazał siebie na dość długą dyskwalifikację.

Rywale nie musieli jednak długo czekać na odpowiedź Garbarni. Kilka chwil później znakomita wymiana piłek pomiędzy Piszczkiem, a Baranem zakończyła się ładnym strzałem tego drugiego, niestety obok słupka. W 10. minucie piłkę znów dostał zawodnik Węgrzc Kubiak, jednak tym razem został on zablokowany przez jednego z naszych obrońców.

Niestety w grze naszej drużyny wkradło się sporo nerwowości. W 18. minucie miało miejsce spore zamieszanie w polu karnym Garbani. Kozioł popełnił dość prosty błąd, jednak zaraz się naprawił. W 20. minucie musiał kolejny raz ratować zespół przed utratą gola, tym razem się to nie udało. Konrad Łucarz przejął piłkę na trzydziestym metrze, ograł kilku obrońców i już drugi raz znalazł się oko w oko z naszym golkiperem. Arek końcówkami rękawic zdołał odbić piłkę, jednak ona w dalszym ciągu znajdowała się w posiadaniu Łucarza. Nie popełnił on błędu swojego kolegi z drużyny i trafił do pustej bramki.

Zaledwie trzy minuty później rozegrały się sceny, których nikt nie chciałby oglądać na piłkarskich stadionach.
Mateusz Kubiak został na środku boiska upomniany przez sędziego żółtym kartonikiem, a gdy ten w dalszym ciągu nie uspokoił się, ujrzał drugą żółtą kartkę, w konsekwencji czerwoną. Zawodnik w tym momencie zaczął wykrzykiwać w kierunku sędziego obraźliwe słowa, a w końcu doszło do naruszenia jego nietykalności. Na takie zachowania nigdy w piłce nie może być zgody, więc mecz został natychmiast przerwany.

W tym wszystkim najbardziej szkoda zawodników obu ekip oraz kibiców, którzy licznie stawili się na głównym boisku przy Rydlówce. Emocje oraz boiskowa złość wygrały nad zdrowym rozsądkiem piłkarza.

Galeria autorstwa Pawła Apostolskiego

 


8. kolejka Klasy Okręgowej Grupy II
Niedziela, 23 września 2018 r, godz. 11:00, ul. Rydlówka 23

Garbarnia II Kraków – TS Węgrzce 3:0 walkower

Bramka: 20′ Konrad Łucarz

Garbarnia II Kraków: Kozioł – Piszczek, Ząbczyk, Głuchaczka, Górecki, Krykun, Lech, Baran, Siedlarz, Serafin, Apostolski
Trener: Stanisław Śliwa

TS Węgrzce: Dykas – Moskal, Kowalczyk, Czernecki, Koselak, Łucarz, Szczerba, Witko, Zdziński, Kubiak
Trener: Kamil Mrózek

Czerwona kartka: Kubiak

Sędziowie: Michał Bargiel oraz Stanisław Święch, Małgorzata Święch