Drużyny młodzieżowe

MLJM: Paszkówka zdobyta!

,

MAŁOPOLSKA LIGA JUNIORÓW MŁODSZYCH

PASZKÓWKA ZDOBYTA

DĄB Paszkówka – GARBARNIA 0-2 (0-1)

0-1 Mateusz Grzybowski (głową) 6

0-2 Krystian Bzdyl 72.

(dobrze) Szymon Putek oraz Piotr Wajdzik i Dawid Wączak (KS Wadowice).

Bartłomiej Gierek (Dąb).

 

DĄB: Jakub Dyrga – Albert Jaskuła, Mateusz Tyrała, Mateusz Sikora (41 Sebastian Lenik), Rafał Babski (60 Mikołaj Dutka), Michał Kozik (41 Kacper Wołczyk), Mateusz Kosek (60 Patryk Rybarczyk), Jakub Lechowicz, Bartłomiej Gierek , Stanisław Michalec, Dominik Cholewa.

GARBARNIA: Krzysztof Stec – Michał Januszewski, Karol Włodarski, Michał Kordylewski, Michał Kałdos – Damian Derenda (78 Robert Wilk), Mateusz Ferenc (79 Jakub Lis), Kacper Korczak, Rafał Kurlit (41 Filip Bednarz) – Krystian Bzdyl , Mateusz Grzybowski  (74 Michał Urban).

 

18.08.2018 (AB)

Garbarze już w 6. minucie objęli prowadzenie. Z rzutu wolnego z bocznej strefy dośrodkował Michał Kałdos, a najsprytniejszy w polu karnym okazał się Mateusz Grzybowski,  który głową pokonał bramkarza Dębu. W 10. minucie Bartłomiej Gierek strzałem z około 40. metrów omal nie zaskoczył broniącego pod słońce, wysoko ustawionego Krzysztofa Steca. Bramkarz Garbarni jakimś jednak cudem zdołał wrócić i opanować futbolówkę. W 17. minucie było bardzo groźnie pod bramką gospodarzy, w ogromnym zamieszaniu po strzale z najbliższej odległości jednego z Brązowych Jakub Dyrga interweniował bardzo instynktownie.

W 26. minucie powinno być 1-1. Sprawiający najlepsze – choć w całym spotkaniu grający zbyt indywidualnie – wrażenie w zespole gospodarzy Dominik Cholewa po rajdzie lewą stroną boiska zagrał do Stanisława Michalca. Ten wpadł w pole karne i strzelił bardzo groźnie, ostro, za to minimalnie obok słupka. W 35. minucie Grzybowski chciał chyba skopiować daleki strzał Gierka z 10. minuty i z 35. metrów posłał piłkę nad spojeniem. W 40. minucie z kolei Stec uratował gości. Po rzucie rożnym na strzał z woleja zdecydował sie stojący na 15. metrze Rafał Babski, a bramkarz Garbarni pofrunął w powietrzu i jedną ręką odbił piłkę. Ta po próbie dobicia przez gospodarzy poszybowała wysoko nad poprzeczką.

W 42. minucie Cholewa nie atakowany przez nikogo w polu karnym Garbarni zdecydował się na strzał z 15 metrów, ale piłka minęła poprzeczkę w znacznej odległości. W 48. minucie rozgrywający kapitalne zawody Dariusz Derenda minął na lewej flance trzech rywali i wycofał piłkę do Michała Januszewskiego, ten jednak strzelił nad poprzeczką. W 50. minucie Młode Lwy domagały się rzutu karnego, bowiem w polu karnym za koszulkę wyraźnie ciągnięty przez rywala był Krystian Bzdyl. Arbiter jednak nie zdecydował się na przerwanie gry, być może dlatego że zawodnik gości utrzymał się na nogach. W 55. minucie znów Derenda przeprowadził bardzo dynamiczny rajd i zakończył go mocnym strzałem, ale Dyrga nie dał się zaskoczyć.

W 57. minucie sędzia odgwizdał „wapno” za rękę jednego z obrońców Dębu we własnym polu karnym. Piłkę po strzale Grzybowskiego odbił przed siebie Dyrga, ponownie dopadł do niej „Grzybek” ale strzelił …w boczną siatkę. O ten brak koncentracji miał do swojego zawodnika największe pretensje trener Robert Włodarz, bo przecież zdarza się że bramkarz obroni rzut karny, ale trafić w boczną siatkę pustej bramki z kilku metrów wydaje się być sztuką nie lada…

Wynik ustalił w 72. minucie Bzdyl,  wykorzystując dogranie Filipa Bednarza strzałem z 11 metrów po długim rogu.

 

-Tą asystą Bednarz zwieńczył dobrą zmianę, gdyż wniósł sporo ożywienia w grę naszej drużyny. Obawialiśmy się przed meczem – jak się w trakcie gry potwierdziło, całkiem słusznie – ciężkiej przeprawy w Paszkówce. Dąb awansował runda po rundzie do czołowej ósemki w MLJM, a w pierwszym meczu zremisował w Nowym Sączu z Sandecją. A przecież wiadomo, że beniaminkowie na własnym terenie są na początku sezonu bardzo groźni. Tym bardziej jesteśmy zadowoleni z wywalczenia trzech punktów. Wspomagali swoje pociechy rodzice, którzy na trybunie stworzyli coś na kształt  – z zachowaniem odpowiednich proporcji – „młyna”. Cały zespół zagrał dobry mecz, a jeśli miałbym juz kogoś wyróżnić, to byliby to Derenda, Ferenc, Korczak i wspomniany już Bednarz – podsumował kierownik drużyny juniorów młodszych Garbarni, Jerzy Wojciechowski.